wtorek, 23 sierpnia 2016

Pink roses with Born Pretty Store BPL-029 stamping plate

Przepraszam Was za tak długą przerwę, ale Ci z Was, którzy śledzą mnie na Snapchacie (@kasiatheweak) lub Instagramie to wiedzą, że aktualnie przebywam w Stanach. W końcu udało mi się znaleźć chwilę czasu na zrobienie nieco ambitniejszych paznokci niż tylko pomalowanie odżywką, już prawie zapomniałam jakie to fajne uczucie mieć ładne paznokcie. :) Tym samym przychodzę dziś do Was ze stemplowym zdobieniem.

I am sorry for such a long break, but if you follow me on Snapchat (@kasiatheweak) or Instagram then you know that I am currently in US. I finally managed to find a moment to do my nails, not just paint them with a conditoner. I almost forgot how it feels to have pretty nails! :) So today I'll show you my stamping nail art.




Do zdobienia jako lakier bazowy posłużył mi żółty KIKO Quick Dry 853. Do tego różowym lakierem Mundo De Unas 70 Barbie stemplowałam wzór różyczek z płytki BPL-029 otrzymanej od Born Pretty Store. Całość wyszła dość delikatna, róże nie rzucają się za bardzo w oczy. Ale żółtek fajnie pasuje do opalonej skóry, więc ja bardzo dobrze się czuję z takimi paznokciami.
W ogóle możecie zauważyć, że skróciłam paznokcie. Musiałam, bo w pracy strasznie mi się łamały, dlatego w ostatnim czasie nosiłam je tylko z odżywką. Teraz już się trochę wzmocniły i ja przyzwyczaiłam się do króciaków, ale na pewno po powrocie do Polski znowu trochę zapuszczę.


As a base color I used yellow KIKO Quick Dry 853. Then with a pink stamping polish Mundo De Unas 70 Barbie I added a roses pattern from stamping plate BPL-029 which I got from Born Pretty Store. The manicure came out quite delicate, but I think it matches well with tanned skin, so I feel really good with such nails. 









A jak Wam się podoba takie zdobienie?

How do you like this manicure?



wtorek, 14 czerwca 2016

Miss Sporty, Clubbing Color Quick Dry 170

Dziś opiszę Wam lakier Miss Sporty z serii Clubbing Color Quick Dry less than 1 minute.


Buteleczka typowa dla lakierów Miss Sporty, okrągła, mieszcząca 7 ml.



Pędzelek gruby i szeroki, ścięty na okrągło, typ "łopaty".
Ja za takimi nie przepadam, ale o dziwo dobrze mi się nim operowało.


Konsystencja w sam raz, chociaż może ciut w stronę tej gęstszej.
Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy.

Czy lakier wysycha szybciej niż 1 minutę? Na pewno nie. Sprawdziłam po trzech minutach od pomalowania, że jeszcze był plastyczny, więc już dłużej nie chciałam czekać (jak zwykle malowałam paznokcie przed spaniem) i na wierzch poszła warstwa topu Seche Vite.


Kolor 170 to taki baby blue. Pastelowy niebieski, ale chyba (albo tylko mi się wydawało), ma też w sobie nutki fioletu? Oczywiście na zdjęciach to nie wyszło, ale na żywo czasem w nim widziałam coś fioletowego.

Lakier dość dobrze trzymał się na paznokciach, ale po kilku dniach dodałam do niego zdobienie - będzie o tym kolejny post.



Jak Wam się podoba taki niebieski? Ja się bardzo dobrze czułam w nim na paznokciach, a poza tym przyjemna konsystencja i wygodne malowanie zachęciło mnie do zakupu więcej lakierów z Miss Sporty, bo do tej pory ich nie kupowałam. :)

piątek, 10 czerwca 2016

Indigo, lakier do paznokci Tutti Frutti

Dziś opiszę Wam mój pierwszy lakier z Indigo, który otrzymałam na konferencji Meet Beauty. Pewnie Indigo kojarzy Wam się z hybrydami? Może nie wiedzieliście, ale mają także w swojej kolekcji zwykłe lakiery, a oto jeden z nich.



Pędzelek dość gruby (spodziewałam się, że w takim małej buteleczce to raczej będzie cieniutki), z miękkim włosiem, które dobrze rozprowadza lakier po paznokciu.
Konsystencja w sam raz, nie za gęsta. Dobrze się maluje bez smug czy prześwitów.


Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy i tyle widzicie u mnie na zdjęciach, plus dodatkowo na wierzchu warstwa topu Seche Vite.


Producent określa kolor Tutti Frutti jako "cukierkowy róż z dodatkiem neonu" i nie sposób się z tym nie zgodzić. Ja bym jeszcze dodała, że to taki Barbie'owaty kolor :)


Na koniec jeszcze zdjęcie z mojego instagrama (jak mnie tam jeszcze nie śledzicie to zapraszam, dużo fit posiłków!):

https://www.instagram.com/p/BEs38x5F1gd/?taken-by=kasiatheweak


I jak Wam się podoba taki cukiereczek? Ja kiedyś nie przepadałam za takimi kolorami na swoich paznokciach, ale w tym dobrze się czułam. :)

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Avon, SuperShock, tusz do rzęs Blackest Black

Dziś opiszę Wam chyba już kultowy tusz do rzęs z Avonu, mianowicie SuperShock. Akurat tym razem miałam wersję Blackest Black, wcześniej używałam zwykłej i obie podobnie się sprawdzały.


Opakowanie tuszu jest czarne i błyszczące, z matowymi wzorkami. Mnie się podoba.
Szczoteczka gruba i szeroka, gęsto "najeżona" silikonowymi ząbkami.


Konsystencja tuszu od razu była dobra do użycia, nie musiał "leżakować" aby zaczął dawać dobry efekt, chociaż to może być minusem, ale o tym za chwilę.


Tusz ładnie wydłużał i pogrubiał rzęsy, ja zwykle nakładałam dwie warstwy i uzyskiwałam bardzo fajny efekt. Rzęsy dobrze podkreślone a jednocześnie nie obciążone. Jednak nie nacieszyłam się nim długo, bo już po niecałym miesiącu tusz wysechł! Zaczął czasem zostawiać grudki na rzęsach, osypywać się. Potem już te dwie warstwy dawały słaby efekt, jak po jednej w innych tuszach.




Podsumowując, gdyby nie ta kiepska wydajność, to tusz byłby naprawdę warty uwagi. No ale niecały miesiąc używania i już do wyrzucenia?! Także niestety nie jestem z niego zadowolona i raczej nie polecam. No chyba, że trafiłam na jakaś felerną sztukę.
A Wy macie doświadczenia z tym tuszem? Jak się u Was sprawdzał?

środa, 25 maja 2016

Orly, Color Blast, 305 Burst

Dziś opiszę Wam lakier Orly z kolekcji Color Blast. Kupiłam go na targach Beauty Forum za 10 zł więc okazja była niezła.



Zakrętka typowa dla Orly, gumowa, bardzo ją lubię, wygodnie się trzyma.
Pędzelek klasyczny, cienki, równo ścięty.


Konsystencja w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta.

Producent zaleca stosowanie dwóch cienkich warstw więc tyle nałożyłam. Jednak nie dało to stuprocentowego krycia, jeszcze pod światło widać było prześwitujące końcówki.


Kolor Burst to mocna, neonowa pomarańcz. Wydaje mi się bardzo podobna do Orly Mayhem Mentality, tylko chyba jest ciut ciemniejsza.

Jeśli chodzi o trwałość to tu nie było najlepiej, chyba na trzeci dzień pojawiły mi się małe odpryski na kilku paznokciach.





Jak Wam się podoba taki żywy kolor? Bo mnie jako fance neonów oczywiście bardzo!

wtorek, 3 maja 2016

Zakupy kwietniowe

Kwiecień szybko minął, ani się obejrzałam a tu już mamy maj. Tradycyjnie więc z początkiem miesiąca pokażę Wam moje zakupy z poprzedniego.

W tym roku SuperPharm wyprzedził Rossmanna jeśli chodzi o promocję -50% na kosmetyki (dla posiadaczy karty Lifestyle), więc skusiłam się w nim na następujące rzeczy:


Maybelline gel eyeliner (12,99 zł)- mój ulubieniec, tylko czekałam na to promo żeby go kupić :); Rimmel Lasting Finish (18,99 zł) - czytałam o nim pozytywne opinie i postanowiłam wypróbować; Maybelline Lash Sensational (17,99 zł) - miałam w zwykłej czarnej wersji i bardzo go polubiłam, tym razem skusiłam się na Intense Black;
Maybelline Colosssal Go Chaotic! (16,99 zł) i Colossal Kajal (12,49 zł) - dla mamy.

Nie czekając także na promo w Rossmannie w Empiku zamówiłam:


Sally Hansen Maximum Shield (9,49 zł) - koleżanka polecała, ciekawe jak u mnie się sprawdzi; Sally Hansen Insta Dri (15,49 zł) - czyli jeden z moich ulubionych topów; Sally Hansen Cuticle Remover (12,99 zł) - bardzo dobry do usuwania skórek.

A teraz przechodzimy już do Rossmannowych promocji -49%.
W pierwszym tygodniu, czyli kategorii TWARZ, kupiłam tylko jeden produkt. Zamawiam w sklepie online (z odbiorem osobistym w wybranym sklepie), wtedy mam pewność, że produkt nie był "macany".


Maybelline Affinimat 03 light sand beige - trafiłam na jakąś super promocję, bo w sklepie online był za ponad 8 zł, przy czym liczyła się jeszcze ta zniżka na podkłady, więc ostatecznie zapłaciłam za niego 4,27 zł! Deal życia!


Drugi tydzień promocji, czyli OCZY, tutaj też nie szalałam, bo wcześniej były właśnie zakupy w SuperPharm.


Maybelline Color Tattoo 91 Creme de rose (13,10 zł) - mam i bardzo lubię cień On and on bronze (recenzja TUTAJ), a teraz postanowiłam wypróbować matową wersję tych cieni w kremie, ciekawe jak się sprawdzi; Miss Sporty Pump up booster Khol kajal miękki eyeliner w kredce (po 6 zł), wzięłam dwa kolory do mojego codziennego makijażu, nudziak 003 Luminous Beige do stosowania na linię wodną oraz turkus 004 Gleaming Turquoise na dolną powiekę; i jeszcze tusz Pump up booster (8,15 zł) - dla mamy.

Szybkie swatche kajali z Miss Sporty:


Na dłoni wydają się super, natomiast na powiekach już nie są takie fajne. Cielista w ogóle nie nadaje się na linię wodną, a turkus na dolnej powiece nawet po przejechaniu milion razy nie jest tak intensywny. :(

Poza tym jeszcze kupiłam coś z pielęgnacji:


Babydream szampon dla dzieci (3,99 zł) - stosuję do mycia pędzli, ale do włosów też świetnie się sprawdza; Isana mydło w płynie (1,99 zł) - lubię te mydła, nie wysuszają, tym razem nowy zapach - rabarbarowy; Ziaja Liście manuka tonik zwężający pory (5,99 zł) - bo akurat skończył mi się tonik, więc wybrałam ten na wypróbowanie, zaciekawił mnie aplikator w sprayu. Niestety jest to dość upierdliwe bo trzeba się sporo nawciskać, wolę tradycyjne wylewanie na wacik.


I to by było na tyle jeśli chodzi o moje kwietniowe zakupy. Jak widzicie nie zaszalałam mocno, trzeba trochę zaciskać pasa i oszczędzać na wakacje. :D
A Wy znacie któryś z powyższych produktów?

środa, 20 kwietnia 2016

KIKO 389 Mint Milk

Pamiętacie opisywaną przeze mnie jakiś czas temu miętę Paese 191? Teraz czas na jej "siostrę" z KIKO.


Lakier znajduje się w kwadratowej buteleczce, mieszczącej 11 ml. Pędzelek klasyczny, średniej grubości, równo ścięty.





Konsystencja w sam raz, choć może bardziej w stronę tej gęstszej. Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy.
U mnie na wierzchu dodatkowo warstwa topu Seche Vite.


Kolor lakieru to rozbielona mięta, ale dość intensywna. Wspomniałam na początku o Paese 191, ponieważ wydaje mi się, że te dwa lakiery są bardzo do siebie podobne. Może na moich zdjęciach nie do końca to widać, gdyż przy Kiko miałam inne oświetlenie (słoneczny dzień), ale proponuję zajrzeć na bloga Zosi do posta z porównaniem tych dwóch miętusków - KLIK.






Jak Wam się podoba Mint Milk? Czyż nie jest taki sam jak Paese?

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...