niedziela, 11 listopada 2018

Biało-czerwone na Stulecie Odzyskania Niepodległości

Dzisiaj obchodzimy wyjątkowy 11 listopada, bo Stulecie Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Oczywiście musiałam zrobić z tej okazji patriotyczne biało-czerwone paznokcie. :)
Zeszłoroczne zdobienie możecie zobaczyć tutaj - KLIK.



Tym razem postawiłam na proste, ale efektowne zdobienie, czyli kropeczki plus powiedzmy frencz.
Do zdobienia użyłam białego Orly Warm White i czerwonego Golden Rose Prodigy Gel 18, na wierzchu jak zwykle top coat Sally Hansen Insta-Dri.




I tak samo jak w zeszłym roku wzięłam udział w Biegu Niepodległości - przebiegłam znowu 10 km, medal jest! :)


Jak Wam się podobają takie pazurki?
Braliście udział w biegu albo marszu w swoim mieście?

środa, 31 października 2018

Halloween stamping nails

Buuu! Witajcie w Halloween! Dziś przychodzę do Was już z typowymi kolorami kojarzonymi z tym okresem i bardziej strasznymi paznokciami. W poprzednim poście - KLIK - pokazywałam Wam delikatne holo pajęczyny, a dziś zapraszam na stemplowy miks.

Dla przypomnienia jeszcze moje pazurki z poprzednich lat: czaszki, dynie, kościotrup, ręcznie malowany miks.


Tym razem znów skorzystałam z płytki do stempli Born Pretty Store L003 Halloween. Na dwa paznokcie pomalowane na czarno dodałam białe stemple mumii z okiem. :) Oko pomalowałam na zielono na stemplu i potem całość odbiłam na paznokciu.


Na pozostałych pomarańczowych paznokciach czarnym lakierem odbijałam wzór dyni, domu strachów i wisielca (nota bene uroczy jest, haha :D lubię takie mroczne klimaty i zombiaki :P).
Całość na wierzchu pokryta topem Sally Hansen Insta-Dri.




Do zdobienia użyłam:
Płytka do stempli Born Pretty Store L003 Halloween, pomarańczowy Golden Rose Ice Color 204, czarny Golden Rose Color Rich 35, biały lakier do stempli Essence stampy, Golden Rose Matte 23, Sally Hansen Insta-Dri.





Dajcie znać jak Wam się podoba to zdobienie!
I pochwalcie się czy wybieracie się na imprezę Halloweenową? :)

sobota, 27 października 2018

Delicate but spooky Halloween nails

Dziś przychodzę do Was z pierwszym halloweenowym zdobieniem. Wykorzystałam nowości od Born Pretty Store - płytkę do stempli L003 Halloween oraz holograficzny lakier do stempli.

Today I'll show you first of my halloween nails' designs. I used new things from Born Pretty Store: L003 Halloween stamping plate and a holographic stamping polish



Do zdobienia jako lakier bazowy posłużył mi szaro-niebieski Colour Alike 490 Drachetka. W międzyczasie zorientowałam się, że nie mam żadnego fajnego szaraczka. Polecicie jakąś ładną szarość?


Do tego z płytki L003 Halloween wybrałam wzór pajęczyny, a na jeden paznokieć pająka.
Użyłam przezroczystego stempla, dzięki czemu mogłam idealnie wycelować. :) Stemplowałam holograficznym lakierem do stempli w odcieniu Fantasy Sky. Spodziewałam się, że będzie bardziej wyrazisty na paznokciach, a tu całość wyszła dość delikatnie. W każdym razie i tak mi się podoba. :)


As a base color I used greyish-blueish nail polish Colour Alike 490 Drachetka. I realized I don't have any typical grey nail polish. But this one is OK too.
Then from a stamping plate L003 I added a spider's web pattern and a little spiders on one nail.
I used a clear stamper so I could see through the handle exactly where the pattern will be on my nail. :) I stamped with a holographic stamping nail polish Fantasy Sky. I thought it would be more distinct, but whole manicure turned out to be delicate. Anyway, I like it. :)




Jak Wam się podoba takie zdobienie?

How do you like this manicure?

niedziela, 23 września 2018

Miss Sporty, Lasting Color Gel Shine 510

Dziś opiszę Wam lakier Miss Sporty z serii Lasting Color Gel Shine. Ostatnio bardzo polubiłam się z lakierami tej marki, kupiłam kilka sztuk, więc w najbliższym czasie je Wam pokażę.
Dziś zapraszam do obejrzenia przepięknie błyszczącego granatu.



Buteleczka typowa dla lakierów Miss Sporty, okrągła, mieszcząca 7 ml.

Pędzelek gruby i szeroki, ścięty na okrągło, typ "łopaty".
Konsystencja w sam raz, bardzo łatwo rozprowadzić lakier na paznokciach nie zalewając skórek.


Do pełnego krycia potrzebne są 2 cieńsze warstwy.

Na wierzchu tradycyjnie mam jeszcze warstwę top coatu Sally Hansen Insta-Dri.


Kolor 510 to jak na początku wspomniałam granatowy, ale nie taki zwyczajny. Wykończenie jest jakby lekko metaliczne, lakier bardzo ładnie błyszczy i z daleka rzuca się w oczy.



Bardzo dobrze trzyma się u mnie na paznokciach, producent zapewnia trwałość aż do 10 dni - takiego czasu nie sprawdzałam, ale po 6 dniach miałam tylko leciutko starte końcówki.


w tle plaża w Świnoujściu :)



Jak Wam się podoba taki ciemny niebieski? I co sądzicie o jego wykończeniu?
Ja jestem zachwycona tym odcieniem! ♥ Myślę, że będzie idealnie pasował też do jakichś zimowych zdobień!

niedziela, 26 sierpnia 2018

Debby, Lip Chubby Mat Lipstick, 02 Coral Rose, matowa pomadka do ust

Dziś opiszę Wam matową pomadkę do ust marki Debby. Kojarzycie w ogóle tę markę? Jest ona do kupienia w Super-Pharm. Powiem Wam, że ja dopiero niedawno zaczęłam testować ich kosmetyki i póki co jestem zadowolona.
Przejdźmy więc do recenzji szminki.


Pomadka znajduje się w wykręcanej kredce. Jest to bardzo fajna forma szminki, wygodnie się nią maluje usta i plus za to, że nie trzeba jej temperować. Jest odpowiedniej konsystencji, nie za twarda, ani też nie rozpuszczała mi się podczas upałów.


Kolor 02 Coral Rose to jak sama nazwa wskazuje koralowo różany, ale ja bym powiedziała, że też pomarańczowy. Wykończenie nie jest mocno matowe, nie wysycha na ustach, nie "ściąga ich", ale utrzymuje się długo. Przy piciu spokojnie, przy mało tłustym jedzeniu też fajnie się trzyma, w ciągu dnia pracy wystarczy mi jedna poprawka.


Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak się prezentuje na dworze, w dziennym świetle. Wydaje się dość delikatna, jednak na żywo jest to trochę mocniejszy kolor.


Podsumowując, ja jestem z tej pomadki zadowolona. Ładny kolor, dobra trwałość, komfort noszenia. Możecie ją kupić tak jak wspomniałam na początku w Super-Pharm, za około 20 złotych.

Mieliście może jakaś szminkę Debby? Jak Wam się podoba mój odcień?

niedziela, 29 lipca 2018

Lovely, Style Diary, lakier do paznokci nr 7

Prawie dwa miesiące temu pokazywałam Wam nowość z Lovely, czyli mój pierwszy lakier z kolekcji Style Diary - była to pomarańczka nr 5 - KLIK. Tak mi się spodobał pod względem koloru i trwałości, że zdecydowałam się na kolejny odcień.
 
 
Tym razem wybrałam nr 7, czyli róż. Tak samo intensywny odcień jak pomarańczka.




Pędzelek gruby, zaokrąglony na końcu.
Konsystencja w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta. Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy. Nie testowałam wysychania, na wierzchu mam jak zwykle top coat Seche Vite.






Kolor w cieniu jest nieco ciemniejszy niż w pełnym słońcu. Moim zdaniem nadaje się do eleganckich stylizacji, nie jest zbyt mocnym neonem.

Cena lakieru to 8,99zł za 8ml, myślę, że warto kupić jakiś kolor jak jeszcze nie macie, to udana seria. :)

piątek, 8 czerwca 2018

Lovely, Dark Chocolate Bronzer, matowy puder brązujący

Dziś opiszę Wam "czekoladkę" z Lovely, czyli matowy puder brązujący do twarzy i ciała. Kupiłam go chyba rok temu (albo lepiej) na promocji w Rossmannie, zachęcona oczywiście czekoladowym wyglądem i tym, że to miała być tańsza wersja "czekoladki" z Bourjois.


 

Brązer znajduje się w kartonikowym opakowaniu, które może wydawać się tandetne, ale bardzo dobrze się zamyka (chyba na magnes) i nic się z nim złego nie dzieje.
Po otwarciu jeszcze mamy dopisek "zero calories bronzer" :D A można by się pomylić, bo puder pachnie czekoladą!


Kolor dark chocolate jest brązowo-ziemisty, nie ma w nim pomarańczowych tonów, nie ma też żadnych drobinek, za co wielki plus. Chociaż może się wydawać nieco za ciepły, to po roztarciu już tego nie widać. Idealnie nadaje się do konturowania twarzy.
Można nim uzyskać zarówno mocny efekt, ale dobrze się blenduje i delikatnie nałożony i roztarty sprawdzi się także do codziennego użytku. 



Poniżej możecie zobaczyć w nieco mocniejszej wersji w makijażu wigilijnym:


A tutaj delikatniej nałożony, nawet udało mi się uchwycić to na zdjęciach (z czego się cieszę, bo zawsze mam problem z pokazaniem różu czy brązera):




Podsumowując, bardzo polecam tę czekoladkę. Dobry kolor, idealna do konturowania, tylko polecam nakładać delikatniej i dobrze rozetrzeć, aby nie zrobić sobie krzywdy. Będzie bardzo wydajna, więc warto się skusić.
No i ta czekolada nie ma kalorii! :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...