niedziela, 23 września 2018

Miss Sporty, Lasting Color Gel Shine 510

Dziś opiszę Wam lakier Miss Sporty z serii Lasting Color Gel Shine. Ostatnio bardzo polubiłam się z lakierami tej marki, kupiłam kilka sztuk, więc w najbliższym czasie je Wam pokażę.
Dziś zapraszam do obejrzenia przepięknie błyszczącego granatu.



Buteleczka typowa dla lakierów Miss Sporty, okrągła, mieszcząca 7 ml.

Pędzelek gruby i szeroki, ścięty na okrągło, typ "łopaty".
Konsystencja w sam raz, bardzo łatwo rozprowadzić lakier na paznokciach nie zalewając skórek.


Do pełnego krycia potrzebne są 2 cieńsze warstwy.

Na wierzchu tradycyjnie mam jeszcze warstwę top coatu Sally Hansen Insta-Dri.


Kolor 510 to jak na początku wspomniałam granatowy, ale nie taki zwyczajny. Wykończenie jest jakby lekko metaliczne, lakier bardzo ładnie błyszczy i z daleka rzuca się w oczy.



Bardzo dobrze trzyma się u mnie na paznokciach, producent zapewnia trwałość aż do 10 dni - takiego czasu nie sprawdzałam, ale po 6 dniach miałam tylko leciutko starte końcówki.


w tle plaża w Świnoujściu :)



Jak Wam się podoba taki ciemny niebieski? I co sądzicie o jego wykończeniu?
Ja jestem zachwycona tym odcieniem! ♥ Myślę, że będzie idealnie pasował też do jakichś zimowych zdobień!

niedziela, 26 sierpnia 2018

Debby, Lip Chubby Mat Lipstick, 02 Coral Rose, matowa pomadka do ust

Dziś opiszę Wam matową pomadkę do ust marki Debby. Kojarzycie w ogóle tę markę? Jest ona do kupienia w Super-Pharm. Powiem Wam, że ja dopiero niedawno zaczęłam testować ich kosmetyki i póki co jestem zadowolona.
Przejdźmy więc do recenzji szminki.


Pomadka znajduje się w wykręcanej kredce. Jest to bardzo fajna forma szminki, wygodnie się nią maluje usta i plus za to, że nie trzeba jej temperować. Jest odpowiedniej konsystencji, nie za twarda, ani też nie rozpuszczała mi się podczas upałów.


Kolor 02 Coral Rose to jak sama nazwa wskazuje koralowo różany, ale ja bym powiedziała, że też pomarańczowy. Wykończenie nie jest mocno matowe, nie wysycha na ustach, nie "ściąga ich", ale utrzymuje się długo. Przy piciu spokojnie, przy mało tłustym jedzeniu też fajnie się trzyma, w ciągu dnia pracy wystarczy mi jedna poprawka.


Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak się prezentuje na dworze, w dziennym świetle. Wydaje się dość delikatna, jednak na żywo jest to trochę mocniejszy kolor.


Podsumowując, ja jestem z tej pomadki zadowolona. Ładny kolor, dobra trwałość, komfort noszenia. Możecie ją kupić tak jak wspomniałam na początku w Super-Pharm, za około 20 złotych.

Mieliście może jakaś szminkę Debby? Jak Wam się podoba mój odcień?

niedziela, 29 lipca 2018

Lovely, Style Diary, lakier do paznokci nr 7

Prawie dwa miesiące temu pokazywałam Wam nowość z Lovely, czyli mój pierwszy lakier z kolekcji Style Diary - była to pomarańczka nr 5 - KLIK. Tak mi się spodobał pod względem koloru i trwałości, że zdecydowałam się na kolejny odcień.
 
 
Tym razem wybrałam nr 7, czyli róż. Tak samo intensywny odcień jak pomarańczka.




Pędzelek gruby, zaokrąglony na końcu.
Konsystencja w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta. Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy. Nie testowałam wysychania, na wierzchu mam jak zwykle top coat Seche Vite.






Kolor w cieniu jest nieco ciemniejszy niż w pełnym słońcu. Moim zdaniem nadaje się do eleganckich stylizacji, nie jest zbyt mocnym neonem.

Cena lakieru to 8,99zł za 8ml, myślę, że warto kupić jakiś kolor jak jeszcze nie macie, to udana seria. :)

piątek, 8 czerwca 2018

Lovely, Dark Chocolate Bronzer, matowy puder brązujący

Dziś opiszę Wam "czekoladkę" z Lovely, czyli matowy puder brązujący do twarzy i ciała. Kupiłam go chyba rok temu (albo lepiej) na promocji w Rossmannie, zachęcona oczywiście czekoladowym wyglądem i tym, że to miała być tańsza wersja "czekoladki" z Bourjois.


 

Brązer znajduje się w kartonikowym opakowaniu, które może wydawać się tandetne, ale bardzo dobrze się zamyka (chyba na magnes) i nic się z nim złego nie dzieje.
Po otwarciu jeszcze mamy dopisek "zero calories bronzer" :D A można by się pomylić, bo puder pachnie czekoladą!


Kolor dark chocolate jest brązowo-ziemisty, nie ma w nim pomarańczowych tonów, nie ma też żadnych drobinek, za co wielki plus. Chociaż może się wydawać nieco za ciepły, to po roztarciu już tego nie widać. Idealnie nadaje się do konturowania twarzy.
Można nim uzyskać zarówno mocny efekt, ale dobrze się blenduje i delikatnie nałożony i roztarty sprawdzi się także do codziennego użytku. 



Poniżej możecie zobaczyć w nieco mocniejszej wersji w makijażu wigilijnym:


A tutaj delikatniej nałożony, nawet udało mi się uchwycić to na zdjęciach (z czego się cieszę, bo zawsze mam problem z pokazaniem różu czy brązera):




Podsumowując, bardzo polecam tę czekoladkę. Dobry kolor, idealna do konturowania, tylko polecam nakładać delikatniej i dobrze rozetrzeć, aby nie zrobić sobie krzywdy. Będzie bardzo wydajna, więc warto się skusić.
No i ta czekolada nie ma kalorii! :)

piątek, 1 czerwca 2018

Lovely, Style Diary, lakier do paznokci nr 5

Witajcie w Dzień Dziecka!
Czy ktoś jeszcze pamięta jak parę lat temu robiło się na ten dzień kolorowe paznokcie? Mi się przypomniało dzisiaj z rana, więc już nie było czasu żeby zmywać i malować na nowo. Znalazłam swój ostatni post na blogu z tej serii - KLIK - było to w 2014 roku, więc chyba tradycja wygasła :(

W każdym razie, dziś też mam dla Was wesoły kolor. Pokażę Wam nowość z firmy Lovely - lakier z serii Style Diary. Od razu zwróciły one moją uwagę gdy przechodziłam w Rossmannie przy szafie Lovely, no i udało się zdecydować (póki co) na jeden kolor.



Wybrałam odcień nr 5. Pomarańczka, idealna na letnie dni (choć wiecie, że ja to się nie rozgraniczam i neonowelove zawsze).


Pędzelek gruby, zaokrąglony na końcu.
Konsystencja w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta. 2 warstwy wystarczają do pełnego krycia. Na wierzchu mam jeszcze top coat Seche Vite.




No i co tu dużo mówić, ten kolor jest świetny! Bardzo mocny, zarówno w słońcu jak i w cieniu, żarówiasty (co by nie powiedzieć oczoj**ny), a na żywo chyba jeszcze bardziej niż na zdjęciach! ♥.♥
Trwałością też jestem pozytywnie zaskoczona, 5 dni noszenia a on prawie jak nowy, jedynie leciutko starte końcówki.




Podsumowując, ja jako fanka neonów od razu pokochałam tę pomarańczkę, i już mam chrapkę na pozostałe kolory z tej serii! Szczególnie, że i cena jest niewysoka (8,99zł za 8ml), a można też często je dorwać w promocji. Nic tylko brać! ^^


piątek, 30 marca 2018

Easter bunny and quail eggs mani

Witam, witam, Wielkanoc już bliziutko, jeszcze macie chwilę na upieczenie makowców, serniczków, mazurków - ja właśnie upiekłam babkę i sernik, a teraz piszę do Was, gdy piecze mi się pasztet :) Moje kulinarne poczynanie możecie śledzić na moim instagramie.
Chwila na przygotowanie tematycznych paznokci także jeszcze powinna się znaleźć, więc zapraszam po inspiracje.
Dla przypomnienia moje zdobienia z poprzednich lat: kurczaki, pisanki, zajączki, kurczaczki w jajkach, mix wszystkiego po trochu.


W tym roku postanowiłam zrobić na jednym paznokciu zajączka, a reszta kolorowa z biało-czarnymi kropeczkami (użyłam toppera który znacznie ułatwił sprawę) - coś a'la przepiórcze jajeczka :)
Inspirowałam się TYM zdobieniem pshiiit.



na prawej ręce też jest, a jakże


Do zdobienia użyłam:
Avon Nailwear Pro+ Inspire, Golden Rose Rich Color 15, Rich Color 46, 35, Diadem 28, Golden Rose Jolly Jewels 123



A jeszcze tak dla odmiany, żeby nie było zbyt świąteczne - poniżej paznokcie w moim naturalnym otoczeniu :D czyli na siłowni, tutaj akurat szybka fotka w przerwie wyciskania na klatę :)

https://www.instagram.com/kasiatheweak/



Kochani życzę Wam wspaniałych Świąt Wielkanocnych, spokojnych, rodzinnych, pogodnych.
Smacznego jajka i mokrego dyngusa! :)


niedziela, 18 marca 2018

Penguin manicure, czyli stemplowe pingwinkowe naklejki

Dziś pokażę Wam zimowe paznokcie. Tak, jeszcze zdążyłam, ha! Jeszcze mamy kalendarzową zimę, ale u mnie także za oknem leży śnieg, więc pazurki pasują do obecnej aury. ;)


Wykorzystałam płytkę do stempli B. Loves Plates B.10 Merry Christmas i zrobiłam stemplowe naklejki. Odbiłam wzór czarnym lakierem i potem bezpośrednio na stemplu wypełniałam środki pingwinków. Tak to wyglądało:


Kolejno na pomalowany wzór nakładamy bezbarwny top coat, chwilkę czekamy i pęsetą ściągamy gotową naklejkę, następnie przekładamy ją na paznokieć.



Trochę z tym roboty jest, ale na pewno szybciej by poszło, gdybym miała więcej stempli. A przez to, że miałam tylko 3, to sporo czasu mi się zeszło. Z tego względu też na prawej ręce zrobiłam tylko dwie naklejki. :P





Do zdobienia użyłam:
Płytka do stempli B. Loves Plates B.10 Merry Christmas, czarny lakier do stempli BLP01 B. a Dark Knight, biały Flormar Matte M01 White Board, a jako podkład niebieski Golden Rose Color Expert 43.


Keep calm and stamp your nails! ♥

Jak Wam się podobają pingwinki?

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...