piątek, 14 kwietnia 2017

Easter chicken nails

Tradycyjnie jak co roku przychodzą święta, i ja w związku z tym robię świąteczne paznokcie. Dla przypomnienia daję Wam odnośniki do zdobień z poprzednich lat: paznokcie-pisanki, zajączki, kurczaczki w jajkach, wielkanocny mix.

W tym roku postawiłam na proste zdobienie i padło na kurczaczki. Serio, to zdobienie jest tak łatwe do wykonania, że chyba każdy sobie poradzi. Jego zrobienie zajęło mi góra 5 minut. :)






Do zdobienia użyłam:


Jako lakier bazowy: żółty Avon Nailwear Pro+ Inspire, i do ozdabiania: pomarańczowy Avon Gel Finish Orange Crush, czerń Golden Rose Rich Color 35, biały Lovely Color Mania 25, top coat Sally Hansen Insta-Dri + sonda.


Chciałabym Wam życzyć zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka i mokrego Dyngusa!

Na koniec jeszcze śmieszny obrazek na rozluźnienie :D




 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Zużycia z ostatnich miesięcy

Cześć i czołem, witam się z Wami znów pod długiej przerwie. Wybaczcie, ale pochłonęły mnie studia, pisanie pracy magisterskiej (jeszcze nie skończyłam!), treningi na siłowni, przygotowywanie fit posiłków - swoją drogą kto ciekawy zdrowego jedzonka to zapraszam na mój Instagram - @kasiatheweak oraz na Snapchat @kasiatheweak.

A dziś przychodzę do Was ze zużyciami z ostatnich kilku miesięcy. Oczywiście to nie wszystko, bo często zapominałam robić zdjęcia i po prostu wyrzucałam puste opakowania, ale zebrałam trochę produktów przez ten czas, więc szykujcie się na długi post. A wiem, że lubicie czytać takie mini-recenzje, więc zapraszam.



1. Bath & Body Works, True Blue Spa, Super Rich Foot Cream

Na początek coś, co mi zostało z wakacji z USA (jeśli mnie śledzicie na insta czy snapie to wiecie, że byłam w Stanach i mogliście podziwiać widoki :D).
Krem do stóp z masłem shea, z tego co mi się wydaje to ta seria jest dostępna także w polskim BBW. Gęsta konsystencja, krem był bardzo odżywczy i zostawiał super gładkie stópki. Polecam.





2. Bath & Body Works, True Blue Spa, Super Softening Hand Lotion

Parafinowy krem do rąk również z BBW z serii True Blue Spa. Szybko się wchłaniał, a dobrze nawilżał dłonie i je wygładzał. Poza tym bardzo wydajny.









3. Babydream, szampon do włosów dla dzieci

Jeden z produktów, który praktycznie kupuję ciągle. Delikatny szampon do włosów, który sprawdza się nie tylko zgodnie z przeznaczeniem, ale dobrze myje także pędzle. Chyba nie ma blogerki, która by go nie znała. ;)







4. Selfie project, Lekki krem matująco nawilżający

Kolejny produkt z Rossmanna, kupiłam go bo akurat zaciekawił mnie design i hasztagi #mat #nawilżenie #zapobieganiedoskonałościom.
Używałam go jako kremu na noc i dobrze się sprawdzał, nawilżał, szybko się wchłaniał, więc pewnie i na dzień by był dobry. Choć generalnie moja skóra nie wymaga nie wiadomo czego.





5. Pilomax Wax Daily, Szampon codzienny do włosów cienkich bez objętości

Używałam codziennie do mycia włosów, a z tego co pamiętam to na długo mi starczył. Dobrze się pienił i nie plątał włosów. Nie wzmagał przetłuszczania. Spoko szampon tak jak nazwa wskazuje do codziennego mycia.








6. Isana Professional, Spulung Oil Care, Odżywka do włosów bardzo zniszczonych i suchych

Odżywka ze składem bogatym w różne olejki. Bardzo dobrze się sprawdzała na moich cienkich włosach. Nie obciążała, a za to zostawiała je super gładziutkie i nawilżone. Polecam.






7. Nivea, Long repair, Odżywka pielęgnująca włosy długie i łamliwe

Jedna z moich ulubionych odżywek. Już kiedyś o niej wspominałam, recenzja --> TUTAJ.
Teraz w zmienionym opakowaniu, ale działanie nadal świetne. Pozostawia włosy miękkie, gładkie i błyszczące.








8. Receptury Babuszki Agafii, odżywka do włosów

Przywiozłam ją sobie z Gruzji, więc ciężko mi stwierdzić bez polskiej etykietki, jaka to dokładnie odżywka. Może ktoś z Was kojarzy po butelce? Coś z szyszkami pewnie :) W każdym razie sprawdzała się bardzo dobrze, również zmiękczała i wygładzała włosy, ułatwiała rozczesywanie. Generalnie bardzo lubię rosyjskie produkty.





9. Receptury Babuszki Agafii, Rokitnikowy balsam do włosów zwiększający objętość

Tę odżywkę kupowałam w Polsce więc już mogłam podać dokładną nazwę. :) Wcześniej już miałam rokitnikowy szampon i odżywkę z Natura Siberica, które bardzo polubiłam, więc teraz skusiłam się na Babuszkowy balsam. I również super się sprawdzał. Wygładzenie, nawilżenie. Nakładany na długość włosów objętości nie zwiększy, ale to chyba oczywiste.





10. Receptury Babuszki Agafii, Drożdżowa maska na porost włosów

Jednak z moich ulubionych masek. Nie obciąża włosów nakładana na skórę głowy, a co najlepsze, faktycznie działa na porost!

Pełna recenzja --> TUTAJ





11. Avon, Advanced Techniques, Instant repair 7, Serum do włosów 'Natychmiastowa naprawa'

Serum, które używałam do zabezpieczania końcówek zawsze po umyciu włosów, ponieważ zawiera silikony. Duże opakowanie starczyło na długo. Generalnie sprawdzało się podobnie jak inne avonowe serum - z olejkiem arganowym.







12. Le Petit Marseillais, kremowy żel pod prysznic Malina i Piwonia

Bardzo lubię żele LPM ze względu na zapachy (a i opakowania też mi się podobają). Tym razem również się nie zawiodłam, malina i piwonia pięknie pachniał! Dołącza do ulubieńców (polecam też werbena i cytryna).






13. Dove, Silk dry, antyperspirant

Najbardziej lubię antyperspiranty w sprayu. Po Dove jednak sięgam rzadko, tym razem akurat był w promocji to się skusiłam. Dość mocno pachniał (co dla mnie niekoniecznie jest plusem). Dobrze za to robił to co ma robić, czyli chronił przed brzydkim zapachem.
Ale jakoś i tak wolę Rexonę.







14. Soraya, Body Diet 24, Balsam do ciała Wyszczuplanie i Ujędrnianie

Dobry balsam do ciała, który nawilża i wygładza skórę. Oczywiście sam sylwetki nie wymodeluje ("technologia kosmetycznej liposukcji" srsly?!), ale w połączeniu z ćwiczeniami dawał lekki efekt ujędrnienia. Jak dla mnie na plus brak działania typu chłodzenie czy grzanie.






15. Lirene, Antycellulitowa Mezoterapia, remodelator sylwetki, reduktor cellulitu i tkanki tłuszczowej

No, to poszaleli z tą nazwą, teraz technologia Sorayi to przy tym pikuś. Ale pozostawiając już obietnice producenta w tle, polubiłam ten balsam. Również dobrze nawilżał, wygładzał i ujędrniał. Także brak efektów "ubocznych" w postaci rozgrzewania bądź chłodzenia.
Generalnie lubię balsamy/sera antycellulitowe z Lirene, swego czasu ciągle katowałam pomarańczową serię.



16. Ziaja, Multi Modeling, Ekspresowe serum do ciała antycellulitowe

Kolejny antycellulitowy gagatek, którego polubiłam za brak "efektów ubocznych" i chyba dość wysoko w składzie różne substancje mające mieć wpływ na wyszczuplanie. Fajnie wygładzał, nawilżał i ujędrniał.







17. Batiste, Medium&Brunette, suchy szampon

Zdecydowany ulubieniec jeśli chodzi o suche szampony, nie wiem dlaczego jeszcze nie doczekał się osobnego posta. Wersja dla brunetek nie zostawia białego osadu. A samo odświeżenie włosów super! Po użyciu wyglądają prawie tak jak by były normalnie umyte. Polecam.






18. Rimmel, krem BB 9w1

Bardzo dobry krem BB. Ładnie dopasowuje się do twarzy, wyrównuje koloryt i zakrywa lekkie niedoskonałości. Twarz się po nim nie świeci, u mnie sprawdzał się latem więc testowany był w trudnych warunkach. Plus za filtr SPF25. Chętnie jeszcze kiedyś do niego wrócę (jak trochę uszczuplę zapasy :P).





19. Sensique, Matt Finish Powder, Puder prasowany matujący

Tani i dobry, co tu dużo mówić. Ładnie matuje, dość dobrze kryje, aczkolwiek można go nałożyć za dużo i wtedy widać taki pudrowy efekt na twarzy. Wystarczy lekko nabrać pędzlem, oprószyć twarz i jest git.





20. Wibo, Growing Lashes

Jeden z ulubionych tuszów do rzęs. Polecam kupić podczas promocji w Rossmannie, wtedy wyjdzie za jakieś 6 złotych. Fajnie wydłuża i rozdziela rzęsy.

Pełna recenzja --> TUTAJ





21. Maybelline, Lasting drama gel eyeliner 24h, eyeliner w żelu

Na koniec najulubieńszy produkt. Żelowy eyeliner Maybelline służy mi dzielnie prawie codziennie od kilku lat. Dobra konsystencja pozwala wyrysować idealną kreskę.

Pełna recenzja --> TUTAJ




To już koniec, uff. Dotrwaliście do końca? Tęskniliście za mną? :D Które z przedstawionych produktów znacie i też używaliście?

wtorek, 14 lutego 2017

Black & white dots for Valentine's Day

Dzisiaj przychodzę do Was z nieco przekornymi paznokciami, zupełnie nie w klimacie różowo-serduszkowo-walentynkowym. Akurat pomalowałam paznokcie na czarno-biało i dopiero później skojarzyłam, że to Walentynki za pasem, więc powinno być specjalne zdobienie. No ale nie w tym roku. :)
Za to dla przypomnienia zapraszam jeszcze do obejrzenia zeszłorocznego zdobienia (różyczki) - KLIK, oraz z dwóch lat wstecz (serduszka) - KLIK.


Zdobienie jest bardzo proste, potrzebne są raptem 2 lakiery i sonda/wykałaczka do zrobienia kropek. Tutaj wykorzystałam lakiery Golden Rose With Protein, czarny 287 oraz biały 242. Oba polecam, bardzo dobrze kryją!









Jak Wam się podoba takie zdobienie? Moim zdaniem jest proste i efektowne, jednocześnie dość eleganckie i nadaje się do pracy.

♥ Wesołych Walentynek! ♥

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Snowman manicure with Born Pretty Store BP-L056 stamping plate

Dziś przychodzę do Was z zimowym, stemplowym zdobieniem z płytki od Born Pretty Store, BP-L056. Cała płytka utrzymana jest w zimowo-świątecznym klimacie, więc idealna na tę porę roku.

Today I'll show you winter stamping nail art from Born Pretty Store BP-L056 stamping plate. The plate has winter and Christmas theme so it's perfect for this time of the year.


Do zdobienia jako lakier bazowy posłużył mi różowy China Glaze Bottoms Up, którego pokazywałam w poprzednim poście.
Białym lakierem do stempli z Essence wystemplowałam wzór bałwanków. Na początku sięgnęłam po zimowy stempel także z Born Pretty Store, ze śliczną, zieloną brokatową gumą. Do kupienia jest TUTAJ w zestawie razem z dwoma zdrapkami.

As a base color I used pink nail polish China Glaze Bottoms Up.
With a white stamping nail polish from Essence I stamped snowman pattern. At first I used Born Pretty Christmas Stamper with a beautiful, green and sparkling head, which you can buy HERE also with two scrapers.





Guma jest mięciutka i lepka, pierwsza próba była pomyślna, wzór ładnie się przeniósł. Natomiast kolejne próby już mi nie wychodziły, wzór nie chciał się "złapać" na stempel. Próbowałam z różnymi lakierami, potem także z różnymi stemplami, no i za nic nie dało się przenieść wzoru na stempel. Już sfrustrowana miałam zamiar rzucić wszystko w kąt, ale jeszcze mnie naszło, że przecież spróbuję ze swoją ulubioną zdrapką z metalowym końcem. No i problemy jak ręką odjął! Okazało się, że ta zdrapka z zestawu do stempla po prostu zbierała za dużo lakieru. Aczkolwiek brokatowa guma nadal średnio się sprawdzała (wydaje mi się, że jest zbyt miękka), więc ostatecznie dokończyłam manicure przy użyciu przezroczystego stempla.

The stamper is really soft and sticky, my first attempt was successful, the stamper picked up the pattern well. But on another attempts the stamper failed. It was partly caused by the scraper, which scraped too much nail polish from the plate, but then I changed scraper and the stamper still couldn't pick up a pattern well. I guess the silicone is too soft. So I finished my manicure with a clear stamper.

zaraz po stemplowaniu || just after stamping









Jak Wam się podoba takie zdobienie? Ulepicie ze mną bałwana? :)

How do you like this manicure? Do you wanna build a snowman? :)
 

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...