poniedziałek, 14 lipca 2014

Essie, Go Ginza + ćwieki + holo top

Dziś opiszę Wam lakier Essie Go Ginza, pochodzący z kolekcji Madison Ave-Hue. Pamiętam, że na początku nie podobał mi się jakoś szczególnie, ale później zaczęłam przekonywać się do takich jasnych odcieni i w końcu go kupiłam.



Posiadam lakier w wersji amerykańskiej, z cienkim pędzelkiem.
Konsystencja w sam raz, ani za rzadka ani za gęsta, chociaż może raczej w stronę rzadszej. 


Kolor to pastelowy, rozbielony fiolet.
Do pełnego krycia wystarczają 2 warstwy i tyle widzicie na zdjęciach + jeszcze warstwa top coatu Poshe. Lakier nie smuży, ogólnie nie ma żadnych problemów z aplikacją.





Po dwóch dniach noszenia postanowiłam go urozmaicić, dodając ćwieki i holo top z Colour Alike. Szkoda, że efekt holo jest słaby, na zdjęciach nie udało mi się go uchwycić, ale na żywo w słońcu ładnie się mienił.
Taki mani nosiłam przez 6 dni bez żadnych uszczerbków.






Jak Wam się podoba Go Ginza? Wolicie wersję solo czy z ćwiekami?

40 komentarzy:

  1. Piękny kolorek, ostatnio takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny Essiak :) Ciężko mi się zdecydować, który wariant wygląda lepiej- oba są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. holo ćwieki ci wyszły super mani i kolorek śliczny idealny na letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy manicure, ostatnio mam fazę na fiolety. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor jest przepiękny, najbardziej podoba mi się solo <3

    OdpowiedzUsuń
  6. kojarzy mi się z lawendą, piękny

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny kolor! pięknie to zrobiłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest! Takie kolorki wole solo :)

    PS świetna koszulka :P

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor cudowny :) Bardzo mój ;) I ten top coat - chce go! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny, pastelowy kolor :-) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie wygląda tak ozdobiony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny delikatesik, sama od czasu do czasu lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor jest bardzo fany. Mam i jestem pod wrażeniem tego, jak pięknie się prezentuje na pazurkach:)
    W wersji holo go nie nosiłam, a chyba powinnam ponieważ wygląda jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny, uwielbiam takie lawendowe kolorki, a z topem holo wygląda po prostu bosko ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorek jest bardzo jaśniutki, ładny, ale chyba samego nie nosiłabym na paznokciach, ze zdobieniem jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Go Ginza solo jest przepiękna na tyle, że nie potrzebne mi już żadne urozmaicenia. Koniecznie musi zasilić moje zbiory razem z Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wersja solo chyba bardziej mi się podoba :) delikatny i ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam tego Essiaka, ale jakoś jeszcze go nie użyłam... ;D Bardzo ładnie wygląda z tymi ćwiekami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Go giza od dawna chodzi mi po głowie. Muszę go wreszcie dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny! zarówno w wersji solo jak i z dodatkami :) u mnie niestety lakiery z Essie wytrzymują około 2 dni... więc jak na tak słabą trwałość a cenę wysoką raczej ich nie kupuję, chyba, że w necie jak kosztują około 10-15 zl.

    OdpowiedzUsuń
  21. wersja z ćwiekami bajeczna :) ten lakier według mnie jest idealny jako baza do różnych zdobień :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale piękny esiak, ostatnio lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie kolory! Widzę, że z holo topem równie ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny kolorek, szczególnie z ćwiekami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja uwielbiam wszystkie odcienie fioletu :) Super efekt z holo topem - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam podobnego Essie o nazwie lilacism - na początku myślałam,że to właśnie on :D Podobają mi się obie wersje, ćwieki i holo dodały życia samemu lakierowi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. fioletowa wersja fiji? <3 CHCĘ!

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczna lawenda :) z holo topem na żywo musiał świetnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też kiedyś nie lubiłam takich odcieni, wolałam mocniejsze fiolety, ale teraz i ja się przekonuję do takich lakierów. Ciekawym urozmaiceniem są te ćwieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. O, Go Ginza :) Ostatnio zastanawiałam się nad nim, w końcu nie wzięłam... chciałam coś bardziej wpadającego w róż, jak Maniurka. Ładnie z tymi ćwiekami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Na pewno odwiedzę Twojego bloga, jeśli coś skrobniesz :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...