piątek, 24 października 2014

Kallos, Crema al Latte, mleczna maska do włosów

Dziś opiszę Wam maskę/odżywkę do włosów firmy Kallos, wersję z mlecznymi proteinami.


Jak widzicie na zdjęciu, posiadam wersję w litrowym słoju. Starcza na bardzo długo, połowę zużyła moja mama, a druga połowa została dla mnie. Używam raz w tygodniu już kilka miesięcy i jeszcze nie mogę jej wykończyć. ;p

Zapewnienia producenta:


"Dzięki proteinom mleka, maska dostarcza wspaniałego odżywienia dla każdego typu włosów, pozostawiając je miękkie i odżywione. Idealna dla włosów farbowanych, osłabionych przez rozjaśnianie i trwałą ondulację."

Maska ma dość lekką konsystencję, trzeba uważać, bo przy nakładaniu może nam spłynąć z rąk. Łatwo się rozprowadza na włosach i niewielka ilość wystarczy do ich pokrycia.


Producent nie określa dokładnie czasu na jaki mamy zostawić maskę na włosach. Ja zwykle trzymam ją ok. 10 minut a potem spłukuję. Kilka razy użyłam ją jako odżywkę zostawiając na 1 - 2 minuty i też się dobrze sprawdziła.
Już podczas spłukiwania czuć, że włosy są gładziutkie. Maska ułatwia rozczesywanie. Po wyschnięciu włosy są bardzo miękkie, gładkie, przyjemne w dotyku. Mają ładny połysk. Jednak czasem mam wrażenie, że są troszkę bardziej przyklapnięte niż zwykle (dla przypomnienia - mam długie i cienkie włosy). Myślę, że maska dobrze się sprawdzi u kręconowłosych i tych co potrzebują dociążenia.

Poniżej efekt po użyciu maski, co prawda nie widać zbyt wiele, ale niech będzie. Po prawej zdjęcie z fleszem.
 

Maska dobrze się sprawdza też do łączenia z innymi produktami. Ostatnio wykorzystałam kilka produktów z lodówki + łyżkę Kallosa i zdziwiłam się, jakie miałam potem włosy! Mogę opisać coś więcej jak chcecie.

Plusem jest jej bardzo ładny zapach - mleczny, nieco waniliowy, ale taki budyniowy. :)

Skład dla zainteresowanych:


Podsumowując, maska jest dobra i tania. Za litrowe opakowanie zapłaciłam ok. 12 zł. Chętnie wypróbuję inne wersję tych masek, mam ochotę na marchewkową. Ale pewnie kupię małe opakowanie, bo to wielkie starcza naprawdę na bardzo długo i maska może się znudzić.

34 komentarze:

  1. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam.Właśnie w ruch poszło drugie już opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie ja! Choć miała ja moja siostra i ja użyłam tylko kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama zostawiam ją na około godzinę, wtedy daje u mnie najlepsze efekty. Po 10 minutach jakoś nie ma fajerwerków. Ciekawa jestem co Ty tam dodałaś z lodówki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to opiszę w takim razie w następnym poście :D

      Usuń
  4. muszę w końcu wypróbować tę słynną maskę!

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja bardzo bym chciała tą maskę wypróbować. Mam nadzieję, że jeszcze chwila i wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy :))
    Wypróbowałabym, ale obawiam się, że nie będzie mi służyć ze względu na zawartość protein...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :)
      dlatego ja używałam jej raz na tydzień, aby nie doszło przypadkiem do przeproteinowania

      Usuń
  7. Marchewkowa, wow :D Maski nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja muszę kupić tą co Ty masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą maskę ale w mniejszym opakowaniu. Włosy po niej są fajne, bo gładziutkie i błyszczące ale ja też mam czasem wrażenie, że są trochę przyklapnięte. Teraz kupiłam maskę Kallos z algami i dużo bardziej mi podpasowała :) Jak masz ochotę to zrobię Ci odlewkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. algowa mówisz, muszę się za nią rozejrzeć w takim razie :)
      bardzo dziękuję za propozycję odlewki, chociaż opłaci Ci się ją wysyłać? zaraz naskrobię do Ciebie maila :D

      Usuń
  10. oj ja też długo ją 'męczyłam' :) teraz nieco od niej odpoczęłam i pewnie niedługo kupię ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ją lubię, ale dla mnie to raczej taka mocniejsza odżywka : p a włosy to ty masz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to u mnie każda maska jest taką jakby mocniejszą odżywką właśnie, albo nie znalazłam nic naprawdę ekstra, albo po prostu moje włosy dużo nie potrzebują ;p
      i dzięki! ;)

      Usuń
  12. U mnie się zupełnie nie sprawdziła, nie mogłam po niej rozczesać włosów, były napuszone i brzydkie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej wersji nie miałam, ale obecnie wykańczam różową.

    OdpowiedzUsuń
  14. Za 1 litr 12 zl to mega taniocha :) Piekne masz włosy I zazdroszczę dlugosci ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ją daaaawno temu i uwielbiałam za zapach :) Chętnie do niej wrócę jak wykończę wersję keratynową.
    Ale masz piękne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zapach fajny :) keratynowa wersja też kusi :D
      i dzięki :)

      Usuń
  16. Ja miałam ją kupić ale właśnie boję się trochę takiego obciążenia włosów :)

    ps. nie wiem czy już pisałam u Ciebie, ale zmieniłam nieco adres bloga i większości obserwującym nie wyświetla się na liście czytelniczej, jeśli i u Ciebie jest taki problem to zajrzyj tutaj: http://www.juststayclassy.com.pl/2014/10/nie-widzisz-mojego-bloga-na-liscie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię te maski, tej akurat mam wersję zieloną i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnię ją wypróbuję, bo jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze nie miałam tej maski:) ale masz cudne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. słyszałam o tych maskach ale nie próbowałam, cena zachęcająca, ale też wzięłabym mniejsze opakowanie, bo lubię zmieniać ;-) napisz koniecznie co tam do niej dodwałaś z lodówki

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie byszczą się Twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym wypróbowała ; właśnie mam kręcone włosy i potrzebuję , żeby były cięższe i się nie puszyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię tą maskę, ale w nadmiarze lubi szkodzić włosom, wiem bo sama kiedyś z nią przesadziłam ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Na pewno odwiedzę Twojego bloga, jeśli coś skrobniesz :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...