poniedziałek, 19 stycznia 2015

Colour Alike 535H

Dziś pokażę Wam lakier Colour Alike z kolekcji Ja Chromolę!. Nigdy wcześniej jakoś szczególnie nie przepadałam za duochromami, ale ten ma dodatek holograficznego pyłku, dlatego postanowiłam go kupić.



Pędzelek klasyczny, cienki, równo ścięty.


Konsystencja w sam raz, ani za rzadka ani za gęsta (chociaż ciut bardziej w stronę gęstej). Bardzo dobrze mi się tym lakierem malowało i jedna warstwa już dobrze kryje, jednak do pełnego krycia potrzebne są dwie.
Ten egzemplarz cukierkowo nie pachnie, co mi się wydawało tradycyjne dla lakierów Colour Alike. Czy coś zmienili?

Wysychanie z wierzchu szybkie, utwardzenie nastąpiło po ok. 20 minutach.

Na początek możecie zobaczyć zdjęcia robione pod mocną żarówką dającą efekt światła dziennego. Pod nią najlepiej było widać ten duochromowy efekt, jak kolory przechodziły od fioletowo-różowego do złoto-brązowego. No i oczywiście holograficzne drobinki pięknie się mieniły.




Nie uważacie, że ten lakier jest nieco podobny do Pyrki?

W międzyczasie mały bonus - filmik, na którym możecie zobaczyć przejścia kolorów.


Kolejne zdjęcia były robione w świetle dziennym, akurat udało się złapać trochę słońca. W nim też ładnie było widać efekt holo, ale duochromowy już nie, tylko trochę różową poświatę.



I ostatnie 2 zdjęcia w lekko zacienionym, tutaj lakier już tak zwyczajnie wygląda.



I jak Wam się podoba taki duochrom w hoograficznym wydaniu?

piątek, 16 stycznia 2015

Bourjois, Twist up the volume mascara, tusz do rzęs

Dziś opiszę Wam tusz do rzęs Bourjois, o którym czytałam dużo pozytywnych opinii i skusiłam się na niego swego czasu podczas promocji w Rossmannie.


Maskara mieści się w czarnym opakowaniu. Na jej końcu znajduje się białe pokrętło, którym zmieniamy wygląd szczoteczki.


Pozycja 1. ma zapewnić wydłużenie rzęs. Szczoteczka jest silikonowa, najeżona krótkimi wypustkami, w tej pozycji długa i prosta.


Pozycja 2. ma pogrubiać i nadawać ekstremalną objętość. Wtedy szczoteczka się skraca i skręca.


Na szczoteczkę nabiera się odpowiednia ilość tuszu. Z początku tusz był lekko mokry, ale nie na tyle, żeby nie dało się go używać, tylko trochę mógł sklejać rzęsy. Jednak po kilka dniach jak lekko podsechł było lepiej.
A teraz sprawa najważniejsza, czyli czy ta zmiana pozycji szczoteczki coś daje? Na moich rzęsach nie bardzo. Co nie znaczy jednak, ze tusz jest zły, wręcz przeciwnie, daje świetny efekt! Naprawdę wydłuża, dobrze podkreśla każdą rzęsę, rozczesuje je, ładnie unosi. Nie zauważyłam jednak, żeby pozycja 2. jakoś mocniej pogrubiała.
Tutaj możecie zobaczyć jedną warstwę tuszu, rzęsy pomalowane szczoteczką na pozycji 1.:


A tutaj pozycja 2.:


Chyba nie ma różnicy?
Ja zwykle malowałam najpierw szczoteczką z pozycji 1., a potem kilka razy przejeżdżałam z pozycji 2. Uzyskiwałam wtedy długie firanki. Szczególnie aktualnie, gdy moje rzęsy i tak są długie po Revitalashu.
Efekt końcowy:



Tusz utrzymuje się cały dzień, nie kruszy się ani nie osypuje. Używałam go chyba ok. 4 miesiące, potem już przesechł i dawał gorszy efekt.

Podsumowując, jest to bardzo dobry tusz. Świetnie wydłuża, lekko pogrubia, podkreśla każdą rzęsę, przez co daje efekt większej objętości. Nie zauważyłam różnicy przy zmianie pozycji szczoteczki, więc dla mnie to tylko taki bajer. Ale uzyskany efekt na rzęsach jest super, także polecam Wam wypróbować ten tusz!

środa, 14 stycznia 2015

Camouflage nails with Born Pretty Store water decals

Dziś pokażę Wam manicure z wykorzystaniem naklejek wodnych, które wybrałam sobie w ramach współpracy z Born Pretty Store. Pierwszy raz używałam tego typu naklejek, wcześniej miałam tylko małe, pojedyncze wzory (np. TUTAJ czy TUTAJ).

Today I'll show a manicure with water decals, which I picked from Born Pretty Store. It's the first time I used this type of stickers (on a full nail), before I have used only decals with small patterns (for example HERE or HERE).


Jeden kartonik z naklejkami starcza akurat na 10 paznokci, ja użyłam na 8 i zostało mi tyle ile widzicie na zdjęciu. Myślę, że może być kłopot jeśli macie szersze paznokcie, wtedy może okazać się za mało.

One sheet of stickers in right enough for 10 nails, I used on 8 nails and you can see in the picture how much decals remained. It might me a problem when you have wider nails.


Z tyłu znajduje się instrukcja obsługi jak należy nakładać naklejki. Czyli malujemy paznokcie kolorem bazowym, zdejmujemy folię z naklejek, wycinamy odpowiedni kształt, zanurzamy w wodzie na ok. 20 sekund, moczymy paznokieć, przykładamy naklejkę do paznokcia, osuszamy wacikiem i suszymy suszarką.
Ja pominęłam ostatni punkt, samo osuszenie jest według mnie wystarczające.
Mój stepik jak przyklejać naklejki możecie zobaczyć TUTAJ.

On the back you can see an usage. I skipped the last point - In my opinion you don't have to blow dry your nails.
My step by step tutorial how to apply water decals - HERE.


Naklejki dobrze się nakładają, plus za to, że możemy sobie wyciąć dowolny kształt i dopasować je do paznokcia. Oczywiście nie obyło się w międzyczasie od przekleństw, ponieważ już sobie dobrze ułożyłam naklejkę, a tu nagle mi się przesunęła. Trzeba jednak uważać, poczekać trochę żeby wyschła i dobrze się przykleiła. Ostatecznie udało mi się je dobrze przykleić na każdy paznokieć i uważam, że całość ładnie wyglądała. Na kciukach nałożyłam tylko gwiazdki, a na jednym zrobiłam coś a'la frencz.
Pozostałości naklejek można łatwo usunąć zmywaczem.
Jeśli chodzi o trwałość, to na trzeci dzień zauważyłam starte końcówki, a z kilka paznokci naklejki zaczęły się odrywać o strony skórek.

The decals apllies well, their advantage is that you can cut any shape you want. But it didn't go very well in my case, I had to curse a lot, because I had already put the decal in a right place and then it moved. So you need to be careful and wait a little bit longer until it dries and sticks well. Eventually I managed to aplly decals for all nails well and I think that it looked pretty. On the thumbs I used only stars and on the left one I did something like french manicure.
Excess of decals can be easily removed with an acetone.
After 3 days of wearing this decals they started to tear away from nails, from the side of cuticles.








Jak Wam się podobają takie paznokcie, lubicie motywy wojskowe? Używaliście kiedyś całopaznokciowych naklejek?

What do you think of this manicure, do you like camo?


http://www.bornprettystore.com/

Na koniec przypominam o kodzie zniżkowym do Born Pretty Store, na hasło KATX31 dostaniecie 10% zniżki, a wysyłka jest zawsze darmowa!

I remind you about my discount coupon to Born Pretty Store. By using coupon code "KATX31" you will get 10% off, and the shipping is always free!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Zużycia grudniowe

Dziś post jeszcze nawiązujący do zeszłego roku, ponieważ pokażę Wam grudniowe zużycia.



Mój ulubiony krem do stóp! Zmiękcza, wygładza, ma super zapach. Teraz widnieje w katalogu pod inną nazwą i z nieco zmienionym opakowaniem, będę go testować i najwyżej ponowię recenzję. Mam nadzieję, że nie zmienili składu.






Lekki, szybko wchłaniający się krem do rąk, o ciekawym zapachu. Nie nawilża jakoś bardzo mocno, więc nie sądzę aby nadał się do suchych dłoni.

Pełna recenzja --> TUTAJ








3. Bourjois, Twist up the volume

Tusz do rzęs z przekręcaną szczoteczką, która w jednej pozycji ma wydłużać a w drugiej pogrubiać. Muszę przyznać, że to faktycznie działa, a sam tusz jest bardzo dobry!
Poświęcę mu osobną recenzję.







Pozostając w temacie "rzęsowym", skończył mi się Revitalash, który po dwóch miesiącach używania sprawił, że moje rzęsy się mega wydłużyły! Potem go używałam co 2-3 dni (czasem zapominałam więc i rzadziej) i starczył mi na kolejne miesiące, więc wydajność ma bardzo dobrą.

Do obejrzenia efektów zapraszam do recenzji --> TUTAJ




5. Pharmaceris C, Cellu Free, antycellulitowy krem-żel

Myślałam, że może taki trochę droższy produkt coś zdziała z cellulitem ale niestety, sprawdza się tak samo jak tańsze preparaty, czyli wygładza, nawilża, lekko ujędrnia. Wchłaniał się dość szybko, dzięki swojej żelowej konsystencji.









6. Paese, olejek witaminowy

Stosowałam go codziennie na skórki i widziałam różnicę w ich stanie!
Poświęcę mu osobną recenzję.
A jeśli jeszcze ktoś z Was zastanawia się nad olejowaniem skórek to zdecydowanie polecam zacząć.









7. Poshe, topcoat przyspieszający wysychanie

Faktycznie przyspiesza wysychanie lakierów, po paru minutkach wszystko jest utwardzone. Nie rozmazuje wzorków, nie ściąga lakieru. Pod koniec buteleczki już bardzo gęstnieje, chociaż jeszcze trochę się go da używać (ale trzeba dokładnie nakładać), a teraz tak jak widzicie jest na poziomie końca pędzelka to już mega glut, więc do wyrzucenia.





I to tyle jeśli chodzi o grudniowe zużycia. Znacie coś z tych produktów?

czwartek, 8 stycznia 2015

Nowości grudniowe, czyli zakupy i prezenty świąteczne

Dziś pokażę Wam, co przybyło mi w grudniu zeszłego roku. Jakie poczyniłam zakupy oraz jakie prezenty znalazłam pod choinką (i nie tylko).

Zacznę od zakupów podczas Dnia Darmowej Dostawy.

Na początek zamówienie ze sklepu Pachnąca Wanna:


The Secret Soap Store, krem do rąk 20% masła shea Porzeczka 22 zł; Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem 9 zł; Votive Candle sampler Brownie delight 11 zł; Yankee Cadle woski Candy Cane Lane oraz Cristmas Eve (po 7 zł); gratis dostałam próbkę lekkiego kremu nagietkowego Sylvego oraz kawałek wosku Village Candle Carmelized Pear.

Zakupy ze sklepu ezebra.pl:


Technic kajal kohl eyeliner 2 sztuki dla mamy (po 5,87 zł); balsam do use Eos (19,94 zł); Maybelline Sensational żelowy błyszczyk (6,89 zł); Green Pharmacy jedwab w płynie (7,67 zł); Chapstick Shrek Forever apple (1,77 zł) - cena taka śmieszna to musiałam kupić; Rimmel Scandaleyes eyeliner w żelu (8,63 zł).

Zakupy ze sklepu skarbysyberii.pl:


Bania Agafii, miodowe mydło do ciała i włosów oraz cedrowe mydło (po 12,65 zł); Receptury Babuszki Agafii, czarny szampon przeciwłupieżowy (10,99 zł); Planeta Organica, odżywka do włosów normalnych z masłem mango (9,33 zł); Bania Agafii, maska do włosów "siedmiu sił" (3,01 zł); biała myjąca glinka Agafii (5,05 zł).

Na Ebayu zamówiłam lampki cotton balls za ok. 30 zł:


Na razie jeszcze spakowane, bo myślę gdzie by je zawiesić. A przyszły bardzo szybko, czekałam tylko tydzień (u TEGO użytkownika kupowałam jak by kogoś interesowało).

Zakupy (skromniutkie) z Natury:


Lakiery Essence do stempli, podobno ta biel jest dobra, akurat zgarnęłam dwie ostatnie sztuki.

Zakupy z Avonu (katalog 17/2014):


Zestaw Anew Clinical A-F33, komplet biżuterii Eliane - dla mamy; Mrs Frosty płyn do kąpieli żurawina i pomarańcza;  Planet Spa odżywczy krem do rąk, stóp i łokci; Clearskin oczyszczający żel do mycia ciała; składana szczotka z lusterkiem; szminki "Doskonałość absolutna" Creamy melon i Caring coral; próbki szminek Ultra Color Bold; zestaw True Force - dla taty.

A teraz co znalazłam pod choinką?


Róż do policzków Dr Irena Eris Provoke oraz dwufazowy płyn do demakijażu.


 Zestaw Nike Azure - perfumowany spray i dezodorant.


Ubrania - gruby, ciepły sweter, długi sweterek w sowy i bluzka z długim rękawem z LC Waikiki, granatowa bluza z Alcotta. Jeśli mnie śledzicie na instagramie to wiecie, że święta spędzałam w Gruzji. Dlatego też wybrałam sobie rzeczy ze sklepów, których w Warszawie nie znajdę. Poza tym perfumy Marc Jacobs Daisy, baton Toblerone i Kinder niespodziankę. ;)


A na koniec jeszcze paczuszka niespodzianka od Marzeny z bloga Zakręcony Świat Wery:


Marzenka powiedziała, że wyśle mi świąteczną kartkę, a tu cała paczka. Maseczka z Anatomicals, baza Delii, pomadka ochronna, cień do powiek w kredce, kredka do ust lub oczu Glazel, mineralny cień La Rosa, żółty lakier Bell, małe lakiery granatowy i czarny oraz trochę słodkości.
Dziękuję raz jeszcze! :*

To tyle jeśli chodzi o moje nowości. Co Was najbardziej zainteresowało?

niedziela, 4 stycznia 2015

Cliche Glamour, Super Mulher

Pierwszy wpis w 2015 roku zacznę od lakieru, a jakże! Pokażę Wam piasek prosto z Portugalii, który w zeszłym roku wygrałam w rozdaniu u ewlyn. Wiecie, że uwielbiam niebieskości i uwielbiam piaski, więc strasznie się ucieszyłam, gdy udało mi się go zdobyć.




Jest to lakier piaskowy, niebieska baza, w zależności od światła czasem bardziej ciemniejsza a czasem turkusowa, ze złotym shimmerem (który o dziwo czasem w słońcu wydaje się bardziej srebrny). Wykończenie lekko chropowate (chyba już nie muszę pisać, że lubię dotykać paznokcie gdy mam na nich piasek ;P), ale o nic nie zahacza. Bardzo mi się ten lakier podoba i dołącza do grona moich ulubionych piasków! (obok Zoyi Carter).


Pędzelek klasyczny, równo ścięty.
Konsystencja w sam raz, nie za gęsta, bardzo dobrze się nim maluje. 2 warstwy dobrze kryją i tyle widzicie na zdjęciach.
Wysycha bardzo szybko! Parę minut po pomalowaniu i można robić coś innego czy iść spać bez obaw o odgnioty. Także lakier sprawdzi się kiedy musimy na szybko pomalować paznokcie.

Trwałość bardzo dobra, nosiłam go na paznokciach tydzień i tylko na kilku paznokciach mogłam dostrzec delikatnie starte końcówki (i to raczej tylko ja, bo nikt inny by tego nie zauważył ;p).







I jak Wam się podoba ten piaseczek? Też Was urzekł tak jak mnie?

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...