piątek, 10 czerwca 2016

Indigo, lakier do paznokci Tutti Frutti

Dziś opiszę Wam mój pierwszy lakier z Indigo, który otrzymałam na konferencji Meet Beauty. Pewnie Indigo kojarzy Wam się z hybrydami? Może nie wiedzieliście, ale mają także w swojej kolekcji zwykłe lakiery, a oto jeden z nich.



Pędzelek dość gruby (spodziewałam się, że w takim małej buteleczce to raczej będzie cieniutki), z miękkim włosiem, które dobrze rozprowadza lakier po paznokciu.
Konsystencja w sam raz, nie za gęsta. Dobrze się maluje bez smug czy prześwitów.


Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy i tyle widzicie u mnie na zdjęciach, plus dodatkowo na wierzchu warstwa topu Seche Vite.


Producent określa kolor Tutti Frutti jako "cukierkowy róż z dodatkiem neonu" i nie sposób się z tym nie zgodzić. Ja bym jeszcze dodała, że to taki Barbie'owaty kolor :)


Na koniec jeszcze zdjęcie z mojego instagrama (jak mnie tam jeszcze nie śledzicie to zapraszam, dużo fit posiłków!):

https://www.instagram.com/p/BEs38x5F1gd/?taken-by=kasiatheweak


I jak Wam się podoba taki cukiereczek? Ja kiedyś nie przepadałam za takimi kolorami na swoich paznokciach, ale w tym dobrze się czułam. :)

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Avon, SuperShock, tusz do rzęs Blackest Black

Dziś opiszę Wam chyba już kultowy tusz do rzęs z Avonu, mianowicie SuperShock. Akurat tym razem miałam wersję Blackest Black, wcześniej używałam zwykłej i obie podobnie się sprawdzały.


Opakowanie tuszu jest czarne i błyszczące, z matowymi wzorkami. Mnie się podoba.
Szczoteczka gruba i szeroka, gęsto "najeżona" silikonowymi ząbkami.


Konsystencja tuszu od razu była dobra do użycia, nie musiał "leżakować" aby zaczął dawać dobry efekt, chociaż to może być minusem, ale o tym za chwilę.


Tusz ładnie wydłużał i pogrubiał rzęsy, ja zwykle nakładałam dwie warstwy i uzyskiwałam bardzo fajny efekt. Rzęsy dobrze podkreślone a jednocześnie nie obciążone. Jednak nie nacieszyłam się nim długo, bo już po niecałym miesiącu tusz wysechł! Zaczął czasem zostawiać grudki na rzęsach, osypywać się. Potem już te dwie warstwy dawały słaby efekt, jak po jednej w innych tuszach.




Podsumowując, gdyby nie ta kiepska wydajność, to tusz byłby naprawdę warty uwagi. No ale niecały miesiąc używania i już do wyrzucenia?! Także niestety nie jestem z niego zadowolona i raczej nie polecam. No chyba, że trafiłam na jakaś felerną sztukę.
A Wy macie doświadczenia z tym tuszem? Jak się u Was sprawdzał?

środa, 25 maja 2016

Orly, Color Blast, 305 Burst

Dziś opiszę Wam lakier Orly z kolekcji Color Blast. Kupiłam go na targach Beauty Forum za 10 zł więc okazja była niezła.



Zakrętka typowa dla Orly, gumowa, bardzo ją lubię, wygodnie się trzyma.
Pędzelek klasyczny, cienki, równo ścięty.


Konsystencja w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta.

Producent zaleca stosowanie dwóch cienkich warstw więc tyle nałożyłam. Jednak nie dało to stuprocentowego krycia, jeszcze pod światło widać było prześwitujące końcówki.


Kolor Burst to mocna, neonowa pomarańcz. Wydaje mi się bardzo podobna do Orly Mayhem Mentality, tylko chyba jest ciut ciemniejsza.

Jeśli chodzi o trwałość to tu nie było najlepiej, chyba na trzeci dzień pojawiły mi się małe odpryski na kilku paznokciach.





Jak Wam się podoba taki żywy kolor? Bo mnie jako fance neonów oczywiście bardzo!

wtorek, 3 maja 2016

Zakupy kwietniowe

Kwiecień szybko minął, ani się obejrzałam a tu już mamy maj. Tradycyjnie więc z początkiem miesiąca pokażę Wam moje zakupy z poprzedniego.

W tym roku SuperPharm wyprzedził Rossmanna jeśli chodzi o promocję -50% na kosmetyki (dla posiadaczy karty Lifestyle), więc skusiłam się w nim na następujące rzeczy:


Maybelline gel eyeliner (12,99 zł)- mój ulubieniec, tylko czekałam na to promo żeby go kupić :); Rimmel Lasting Finish (18,99 zł) - czytałam o nim pozytywne opinie i postanowiłam wypróbować; Maybelline Lash Sensational (17,99 zł) - miałam w zwykłej czarnej wersji i bardzo go polubiłam, tym razem skusiłam się na Intense Black;
Maybelline Colosssal Go Chaotic! (16,99 zł) i Colossal Kajal (12,49 zł) - dla mamy.

Nie czekając także na promo w Rossmannie w Empiku zamówiłam:


Sally Hansen Maximum Shield (9,49 zł) - koleżanka polecała, ciekawe jak u mnie się sprawdzi; Sally Hansen Insta Dri (15,49 zł) - czyli jeden z moich ulubionych topów; Sally Hansen Cuticle Remover (12,99 zł) - bardzo dobry do usuwania skórek.

A teraz przechodzimy już do Rossmannowych promocji -49%.
W pierwszym tygodniu, czyli kategorii TWARZ, kupiłam tylko jeden produkt. Zamawiam w sklepie online (z odbiorem osobistym w wybranym sklepie), wtedy mam pewność, że produkt nie był "macany".


Maybelline Affinimat 03 light sand beige - trafiłam na jakąś super promocję, bo w sklepie online był za ponad 8 zł, przy czym liczyła się jeszcze ta zniżka na podkłady, więc ostatecznie zapłaciłam za niego 4,27 zł! Deal życia!


Drugi tydzień promocji, czyli OCZY, tutaj też nie szalałam, bo wcześniej były właśnie zakupy w SuperPharm.


Maybelline Color Tattoo 91 Creme de rose (13,10 zł) - mam i bardzo lubię cień On and on bronze (recenzja TUTAJ), a teraz postanowiłam wypróbować matową wersję tych cieni w kremie, ciekawe jak się sprawdzi; Miss Sporty Pump up booster Khol kajal miękki eyeliner w kredce (po 6 zł), wzięłam dwa kolory do mojego codziennego makijażu, nudziak 003 Luminous Beige do stosowania na linię wodną oraz turkus 004 Gleaming Turquoise na dolną powiekę; i jeszcze tusz Pump up booster (8,15 zł) - dla mamy.

Szybkie swatche kajali z Miss Sporty:


Na dłoni wydają się super, natomiast na powiekach już nie są takie fajne. Cielista w ogóle nie nadaje się na linię wodną, a turkus na dolnej powiece nawet po przejechaniu milion razy nie jest tak intensywny. :(

Poza tym jeszcze kupiłam coś z pielęgnacji:


Babydream szampon dla dzieci (3,99 zł) - stosuję do mycia pędzli, ale do włosów też świetnie się sprawdza; Isana mydło w płynie (1,99 zł) - lubię te mydła, nie wysuszają, tym razem nowy zapach - rabarbarowy; Ziaja Liście manuka tonik zwężający pory (5,99 zł) - bo akurat skończył mi się tonik, więc wybrałam ten na wypróbowanie, zaciekawił mnie aplikator w sprayu. Niestety jest to dość upierdliwe bo trzeba się sporo nawciskać, wolę tradycyjne wylewanie na wacik.


I to by było na tyle jeśli chodzi o moje kwietniowe zakupy. Jak widzicie nie zaszalałam mocno, trzeba trochę zaciskać pasa i oszczędzać na wakacje. :D
A Wy znacie któryś z powyższych produktów?

środa, 20 kwietnia 2016

KIKO 389 Mint Milk

Pamiętacie opisywaną przeze mnie jakiś czas temu miętę Paese 191? Teraz czas na jej "siostrę" z KIKO.


Lakier znajduje się w kwadratowej buteleczce, mieszczącej 11 ml. Pędzelek klasyczny, średniej grubości, równo ścięty.





Konsystencja w sam raz, choć może bardziej w stronę tej gęstszej. Do pełnego krycia potrzebne są 2 warstwy.
U mnie na wierzchu dodatkowo warstwa topu Seche Vite.


Kolor lakieru to rozbielona mięta, ale dość intensywna. Wspomniałam na początku o Paese 191, ponieważ wydaje mi się, że te dwa lakiery są bardzo do siebie podobne. Może na moich zdjęciach nie do końca to widać, gdyż przy Kiko miałam inne oświetlenie (słoneczny dzień), ale proponuję zajrzeć na bloga Zosi do posta z porównaniem tych dwóch miętusków - KLIK.






Jak Wam się podoba Mint Milk? Czyż nie jest taki sam jak Paese?

piątek, 8 kwietnia 2016

Zużycia lutowo-marcowe

Z małym opóźnieniem, ale jak zwykle z początkiem miesiąca, dziś pokażę Wam zużycia z poprzednich dwóch miesięcy.





1. Avon, simply delicate, calming, łagodny żel do higieny intymnej

Robi to co ma robić, odświeża, nie pieni się za bardzo, jest łagodny, nie podrażnia.

Jeszcze w starej szacie graficznej, obecnie zmieniono ją i nazwę też, ale to pozostaje ten sam, stary dobry krem o ślicznym zapachu i świetnym działaniu.

Recenzja --> TUTAJ 





3. Lirene, brzoskwiniowy deser, żel pod prysznic

Żel miał bardzo ładny, naturalny brzoskwiniowy zapach. Dobrze się pienił, nie wysuszał. Duża butla starczyła na długo.









Bardzo lubię tę pomarańczową serię z Lirene. Ładny zapach, a i działanie serum dobre. Nawilża, wygładza, lekko ujędrnia i napina skórę.

Recenzja --> TUTAJ







5. Cannabis, szampon do włosów z olejem z konopi

Bardzo mnie ciekawił ten dodatek marihuany. :) Szampon dobrze się pienił, delikatnie ale skutecznie mył, nie wzmagał przetłuszczania. Zapach miał takie ziołowo-trawiasty, nawet przyjemny.



6. Isana Professional, Repair Nutrition, odżywka do włosów

Dobra i tania odżywka. Ułatwiała rozczesywanie włosów, wygładzała, lekko nawilżała, a nie obciążała.










7. Batiste, medium&brunette, suchy szampon

Mój ulubiony suchy szampon! Świetnie odświeża włosy, wyglądają po nim prawie jak po umyciu. Nie zostawia białego osadu. Kolejne opakowanie oczywiście już mam zakupione.

8. The Secret Soap Store, krem do rąk 20% masła shea, Porzeczka

Używałam go przez całą zimę i bardzo dobrze się spisał. Gęsta konsystencja, ale wchłanianie dość szybkie. Nawilżenie na wysokim poziomie, zapach bardzo ładny. Tylko opakowanie mogłoby być inne.
9. Avon, Nutra effects, Hydration gel-creme, nawilżająco-odświeżający żel-krem

Bardzo fajny, lekki krem, a dobrze nawilżał moją niezbyt wymagającą skórę. Konsystencja żelowa, po wsmarowaniu faktycznie dawał uczucie odświeżenia. Twarz się po nim nie świeciła, myślę, że sprawdziłby się także na dzień.




10. Ziaja, oczyszczanie, liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy

Używałam pasty jakoś 2-3 razy w tygodniu jako peeling. Gęsta konsystencja z dość ostrymi drobinkami, dobrze ścierała martwy naskórek. Nie podrażniała, nie ściągała skóry. Nie zauważyłam redukcji zaskórników, ale i tak ją polubiłam.





11. Farmona Nivelazione, dezodorant do stóp 4w1 dla kobiet

Skusiło mnie to "dla kobiet". Różni się pewnie tylko zapachem, ponieważ jest taki jakby kwiatowy. Używałam zawsze w dzień treningowy, ale jakoś nie zauważyłam zmniejszenia pocenia stóp. Chyba zbędny bajer.

12. Ziaja, dwufazowy płyn do demakijażu

Tradycyjnie już u mnie w zużyciach zawsze gości dwufazówka z Ziaji. Tak jak wspominałam już kiedyś, używam jej do mycia pędzelka po użyciu żelowego eyelinera.
13. Carea, płatki kosmetyczne


Jak był płyn no to musi być coś z czym się go używa. :) Są więc i płatki kosmetyczne, tym razem Carea z Biedronki. Zielona wersja jest najlepsza, nie pyli, nie zostawia osadu przy zmywaniu paznokci. Ale czasem zdarza im się rozwarstwić.
Jest i mój ulubiony żelowy eyeliner. Bardzo łatwo się nim rysuje kreskę, która jest intensywna i trzyma się cały dzień.

Recenzja --> TUTAJ






15. Miss Sporty, Liquid Concealer

Stara wersja, obecnie zmieniono opakowanie i nazwę na Perfect Stay, ale to to samo. Bardzo fajny korektor pod oczy, niezłe krycie i rozświetlenie.

I na koniec moje ostatnie odkrycie. Świetny tusz do rzęs! Wydłuża, podkręca, dając efekt pięknego wachlarza rzęs.

Recenzja --> TUTAJ






Uff i to tyle, kto dotrwał do końca? :) Znacie coś z wyżej wymienionych?

piątek, 1 kwietnia 2016

[ROZDANIE ZAKOŃCZONE - WYNIKI] Wygraj tusz Golden Rose Essential !!!

Zapraszam Was na szybkie rozdanie organizowane razem z firmą Golden Rose, w którym do wygrania jest jeden z nowych tuszów Essential. Otrzymałam 5 sztuk, dzięki czemu aż 5 osób będzie mogło wygrać wybrany przez siebie tusz!


Zasady są proste: Wystarczy obserwować mojego bloga oraz polubić profil Golden Rose na Facebooku.
Miło mi będzie, jeśli polubisz także mój fanpejdż na Facebooku, zaobserwujesz mnie na Bloglovin', Instagramie czy Snapchacie lub udostępnisz informację o tym rozdaniu.

Do wyboru macie następujące tusze:

1. ESSENTIAL BLUE VOLUME MASCARA - NIEBIESKI POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS
2. ESSENTIAL WATERPROOF VOLUME MASCARA - WODOODPORNY POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS
3. ESSENTIAL GREAT CURL&VOLUME MASCARA - PODKRĘCAJĄCY & POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS
4. ESSENTIAL FULL VOLUME&LENGTH INTENSE BLACK - POGRUBIAJĄCY I WYDŁUŻAJĄCY INTENSYWNIE CZARNY TUSZ DO RZĘS
5. ESSENTIAL HIGH DEFINITION LIFT UP & GREAT VOLUME MASCARA - UNOSZĄCY I POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS


Rozdanie trwa od dzisiaj (i to nie jest Prima Aprilis! :P) tj. od 01.04. do 15.04.2016 r.

Wyniki ogłoszę w ciągu 3 dni od daty zakończenia rozdania i będę czekać 3 dni, aż wygrane osoby zgłoszą się do mnie mailowo. Jeśli nie otrzymam wiadomości, wylosuję kolejną osobę.

Proszę o zgłaszanie się przez poniższy formularz i podawanie pełnych nazw pod jakimi obserwujecie bloga i lubicie fanpejdż (nikt inny nie będzie miał do tego wglądu). Proszę także o podanie, który tusz wybieracie (wystarczy wybrać numer z rozwijanej listy).


Regulamin:
1. Organizatorką rozdania jest KasiaPL, autorka bloga kasiatheweak.blogspot.com.
2. Sponsorem rozdania jest firma Golden Rose.
3. Rozdanie trwa od 01.04. do 15.04.2016 r. do godz. 23:59.
4. Warunkiem uczestnictwa w rozdaniu jest obserwowanie bloga kasiatheweak.blogspot.com przez GFC oraz polubienie strony Golden Rose Polska na Facebooku.
5. Zgłoszenie do rozdania następuje przez formularz Google.
6. Wygrywa 5 losowo wybranych osób.
7. W rozdaniu mogą brać udział osoby pełnoletnie. W przypadku niepełnoletniości wymagana jest zgoda rodziców.
8. Nagroda może być wysłana tylko na terenie Polski.
9. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od daty zakończenia rozdania.
10. Zwycięzca ma 3 dni od publikacji wyników na podanie adresu do wysyłki nagrody na adres email: kasiatheweak@gmail.com.

11. W przypadku braku kontaktu od zwycięzcy wylosuję inną osobę, w przypadku braku innych zgłoszeń, nagroda przepada.
12. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).


Powodzenia!


Uwaga, uwaga, ogłaszam wyniki rozdania! 
Wybrane przez siebie tusze otrzymują:
1. kanwuje czytam testuję
2. Żaneta Serocka
3. Ann Ka
4. A. notcopyacat
5. Uwaga, tu nastąpiła zmiana, osoba wybierająca tusz nr 5 nie zgłosiła się, także nagroda nie zostanie rozdysponowana.

Dziękuję wszystkim za udział w rozdaniu!

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...