poniedziałek, 10 lutego 2014

Zakupy styczniowe

Niedawno pokazywałam styczniowe zużycia, więc teraz pora pokazać, co mi w zeszłym miesiącu przybyło, a jest tego sporo.

Na początek - paczuszki z Ebaya.


Kupiłam stempel polecany przez B., do niego był dwie zdrapki - fajnie wygląda ta w kształcie dzwonu. Całość za niecałe 9 zł. Poza tym wzięłam zestaw 10 tasiemek, będą do zdobień (ok. 4,50 zł) oraz karuzele ze złotymi i srebrnymi ćwiekami w różnych kształtach (ok. 4,70 zł).


Zamówiłam również legginsy w norweskie wzory, kosztowały ok. 13 zł. Miały być długie, ale na mnie wyglądają jak 3/4. Jednak nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, bo i tak będę je nosić do kozaków. Ale należy brać poprawkę na chińskie rzeczy, zawsze wyglądają inaczej niż na zdjęciach, są przeważnie mniejsze/krótsze.


I nowe etui na telefon za niecałe 9 zł. Chyba będzie inspiracją do paznokciowego zdobienia, w końcu zmaluję panterkę. 

Rossmann:


Isana krem do ciała granat i figa 6,99 zł - zamierzam go używać również do kremowania włosów,
Fusswohl krem do peelingu stóp 3,49 zł;
Fusswohl krem intensywny do pielęgnacji stóp 3,49 zł;
Carmex jaśmin i zielona herbata 7,49 zł - super pachnie jaśminem, w ogóle nie czuć kamfory.

Zakupy na maani.pl, zaszalałam glitterowo:


p2 Lost in glitter 040 be cool! 17 zł,
p2 050 end up glamorous! 17 zł,
Barry M 336 Magenta Glitter 13,70 zł,
Barry M 354 Amethyst Glitter 13,70 zł.
Gratis dostałam złotą tasiemkę.

Zakupy grupowe w Golden Rose, organizowane przed Diunay z pomocą Zosi. Moja część:

Galaxy 02, 11, 15, 26
Paris Magic 313
Jolly Jewels 105
Carnival 01
Holiday 85
3D Glaze 09
Nail art 145, 147

Później znowu przez Diunay, która dała cynk o lakierach China Glaze po 10 zł, oczywiście nie mogłam przejść obojętnie wobec takiej okazji i tym samym wybrałam sobie moje pierwsze chinki:


1154 - Snap My Dragon,
1212 - Shell-o,
1214 - Bottoms Up,
1190 - Toe-Tally Textured.

Dzięki Chilli udało mi się tanio kupić lakiery Orly po 18 zł:


 Orly Here comes trouble,
 Peaceful opposition
 Angel Eyes.

Na blogu Pogodowej przeczytałam, że wybiera się do Czech i może kupić chętnym coś z DM-u. Wybrałam sobie kilka produktów, które już miałam i lubiłam, oraz nowe, o których u Was czytałam same pozytywy. Za całość razem z wysyłką mi wyszło 90 zł:


Balea:
Żele pod prysznic, tym razem z serii kremowej - borówka oraz kokos i nektarynka,
odżywka do włosów z mango, moja ulubiona,
odżywka Professional oil repair,
szampon Professional Tiefenreinigung Shampoo,
mleczko pod prysznic,
żel do golenia Buttermilk Lemon,
krem do stóp Urea - mój ulubieniec,
oraz z Alverde - odżywka do włosów z hibiskusem, również jedna z ulubionych.

Zamówienie na Allegro u Promoto, były pewne kłopoty z przesyłką, moja paczka zaginęła na Poczcie, ale firma wysłała mi ją jeszcze raz a do tego dodatkowo sporo gratisów:


Moje zamówienie:
2 pilniczki, 3 x naklejki wodne z piórkami, czarna tasiemka do zdobień, taśma medyczna do przedłużania rzęs - mnie oczywiście będzie służyć do zdobień paznokciowych, cążki do skórek, korektor do lakieru oraz jedne ćwieki i jedna folia transferowa (inny wzór niż chciałam, ale trudno).
Gratisowo dostałam widoczne na powyższym zdjęciu pozostałe ćwieki oraz folię transferową, a drugą paczuszką jeszcze przyszedł zestaw folii - w środku 6 różnych folii, klej, baza+top, glitter, bulion i cyrkonie, poza tym kolejne ćwieki i ozdóbki-kwadraciki! Bardzo się z tego ucieszyłam, będę miała sporo do testowania.


W Biedronce z gazetki kosmetycznej Piękne Walentynki poczyniłam skromne zakupy:


Zestaw Nivea kremowy olejek pod prysznic + balsam pod prysznic 16,99 zł,
musująca kula do kąpieli z kolczykami 5,99 zł.
Planuję jeszcze dokupić maskę do włosów Eveline, może te szaszetki z Biovaxu i peelingi Joanny, ale nie widziałam ich akurat w tej Biedronce.

W IKEA wreszcie znowu pojawiły się Helmery, więc kupiłam lakierom nowe mieszkanko. Później się pochwalę jak mieszkały przed i po (po zakończeniu konkursu, żebyście nie mogli wcześniej policzyć lakierów ;p).


Na Helmerze stoi kwiatek (9,99 zł) w osłonce (5,99 zł) również z Ikei (długo chyba tu nie postoi, bo moja kotka ciągle chce go gryźć :/), kupiłam również drugą taką osłonkę z zamiarem trzymania w niej pędzli, ale na razie mam w niej mgiełki z B&BW.

A oprócz tego jeszcze zestaw 3 świec o bardzo słodkich zapachach (9,99 zł), niestety po odpaleniu prawie w ogóle ich nie czuć, a do nich świecznik (5,99 zł).


W Bath&Body Works akurat trwały wyprzedaże i promocja kup 2 produkty a 2 dostaniesz gratis. Tym samym kupiłam 4 produkty za 54 zł:


Żel pod prysznic Sweet Peony Dream,
Kremowy żel pod prysznic Country Chic Campagnard,
Lotion do ciała Pure Paradise,
Krem do ciała potrójnie nawilżający Coconut Lime Breeze.

W The Body Shop znowu była promocja 1 + 1 na bananową serię. Kupiłam dwie odżywki - jedną dla siebie a drugą dla Cathy, za to, że zrobiła mi taki śliczny szablon.
Moja recenzja odżywki - TUTAJ.


 Super-Pharm:


Killys, preparat do paznokci witaminowa bomba ok. 12 zł,
Dairy fun sole do kąpieli w promocji 1 + 1 gratis 2,49 zł;
Dove go fresh antyperspirant 9,99 zł.

Któregoś dnia u kendall zobaczyłam ten topper z Claire's i wiedziałam, że muszę go sobie kupić:


Claire's Dizzy 13,90 zł. Taka namiastka Clowning around od Lush Lacquer :)

I jeszcze później w Rossmannie kupiłam lakiery Miss Sporty z serii Oh My Gem!:


 Oh My Gem! 003 i 004, po 8,49 zł.

Na koniec paczuszka od kkcenterhk:


Naklejki już mogliście zobaczyć TUTAJ, a o folii wspomnę w następnym poście.

Uff to już koniec. Trochę się w styczniu obkupiłam, dlatego na luty dałam sobie bana. Co prawda zamówiłam kilka lakierów, ale więcej już nie kupuję, kolejne dopiero na targach w marcu. :)

piątek, 7 lutego 2014

Naklejki wodne czaszki || Skull water decals from kkcenterhk

Dziś pokażę Wam naklejki wodne, które dostałam od KKCenterHK. Wybrałam sobie czaszki, ponieważ bardzo lubię ten motyw. Jako lakier bazowy posłużył mi Avon Night Violet, który pokazywałam w poprzednim poście.

Today I'll show you water decals, which I received from KKCenterHK. I like skulls, so I chose Rock Skull Water Decals. As a base color I used Avon Night Violet, which I showed in previous post.


Naklejki wodne nałożyłam na paznokcie palca środkowego i serdecznego, a na pozostałych położyłam warstwę Golden Rose Carnival 01.

I put the decals on nails of my middle and ring finger. On other nails I used one coat of Golden Rose Carnival 01.


Naklejki nakładają się w miarę dobrze, ale dostały mi się pod nie pęcherzyki powietrza, co widać szczególnie przy tej większej naklejce. Z poprzednimi naklejkami tego problemu nie miałam (KLIK, tutaj też pokazałam po kolei jak nakładać takie naklejki na paznokcie).

The decals applies pretty well, but couple air bubbles appeared, you can see that especially on the bigger decal. With my previous water decals I haven't got this problem (CLICK, here you can also see tutorial how to apply water decals).







Jak Wam się całość podoba? Przyjemnie mi się nosiło taki mani, a ten Carnival kojarzył mi się z rozbryźniętymi kośćmi :D

How do you like it? That Carnival reminds me of broken bones :D


Przypominam o kodzie zniżkowym do KKCenterHK, na hasło "kasiatheweak" otrzymacie 10% zniżki!

I remind you about my discount coupon to KKCenterHK. By using coupon code "kasiatheweak" you will get 10% off!



środa, 5 lutego 2014

Avon, Nailwear pro+, Night Violet

Dziś opiszę Wam lakier do paznokci z Avonu. Ma on inną buteleczkę niż zwykle, ponieważ pochodzi z Diamentowej Edycji.



Konsystencja w sam raz, ani za rzadka ani za gęsta. Pędzelek typowy dla avonowych lakierów, długi, płaski, szeroki, równo ścięty.

Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy.

Kolor to bardzo ciemna śliwka, w cieniu lub w sztucznym świetle wydaje się być nawet ciemno brązowy, taki czekoladowy, kojarzy mi się z kakao. Ma w sobie jaśniejszy shimmer, połyskujący na czerwono/jasno różowo/fioletowo. Wydaje mi się, że jest nieco podobny do Essie Sable Collar (sądząc po Waszych swatchach, bo ja tego Essiaka nie posiadam), jednak Avon ma więcej fioletowych nut.


Lakier dość szybko wysycha, po kilku minutach od pomalowania sprawdzałam dotykając palcem i nic mi się nie odcisnęło, ale dla pewności dodałam jeszcze warstwę Sally Hansen Insta-Dri, bo zaraz kładłam się spać, a nie chciałam się budzić z pościelowymi wzorkami.

Po trzech dniach zauważyłam lekko starte końcówki, tego dnia też dodałam do niego zdobienie (o którym w następnym poście), które nosiłam kolejne 3 dni bez żadnych uszczerbków.

Zmywanie bezproblemowe, lakier nie barwi paznokci ani skórek.

Powyższe zdjęcia były robione w sztucznym świetle, aparat jakoś wyciągnął fiolet z tego lakieru, a na żywo widziałam w nim brąz. Poniższe zdjęcia już w świetle dziennym.








Mnie bardzo ten lakier się spodobał i stał się jednym z moich ulubieńców.
A Wam jak się podoba?

poniedziałek, 3 lutego 2014

Zużycia styczniowe

Tradycyjnie z początkiem miesiąca, pokażę Wam zużycia. Chyba całkiem nieźle mi poszło w styczniu.






1. Avon naturals, odświeżający szampon do każdego rodzaju włosów "Kwiat wiśni"

Dobrze się pienił  i mył włosy, ładny zapach, jednak trochę obciążał włosy i miałam je bardziej przyklapnięte niż zwykle. Dlatego ostatecznie zużyłam go do mycia pędzli, tutaj sprawdził się bardzo dobrze i okazał się wydajny.










2. Avon Clearskin, oczyszczający płyn do mycia ciała przeciw wypryskom z 2% kwasem salicylowym

Używałam go do mycia pleców, ponieważ na nich często pojawiają mi się krostki. Po kilku umyciach płynem wypryski stają się mniej widoczne i w końcu zanikają. Jednak po jakimś czasie i nieużywaniu tego płynu znowu wracają, a ja otwieram kolejną butelkę i tak w kółko.
I tak polecam ten płyn, bo nic innego sobie z moimi krostkami nie radzi.

Recenzja --> TUTAJ








3. Avon naturals, żel pod prysznic "Granat i mango"

Przyjemny żel, dobrze się pieni, ładnie pachnie, nie wysusza. Ale jakoś mnie nie zachęcił do siebie i raczej do niego nie wrócę.












4. Floslek, Dr Stopa, krem do stóp intensywnie nawilżający

Pamiętam, że czytałam o nim pozytywne opinie, myślałam, że skoro zawiera mocznik to na pewno się sprawdzi, a jednak okazało się, że nie do końca tak jest.
Poświęcę mu osobną recenzję.










5. Dr Irena Eris, Hawaii SPA Resort, odmładzający krem jogurtowy do twarzy

Bardzo dobry krem, dość lekki, a dobrze nawilżający. Dodatkowo ładnie pachniał.

Recenzja --> TUTAJ






6. Lirene, śmietanka wzmacniająca do demakijażu twarzy i oczu

"Śmietanka" czyli zwykłe mleczko. Zmieńmy nazwę, żeby zainteresować klienta. W sumie dobry marketing.
A sama śmietanka bardzo dobrze się sprawdza, dobrze zmywa makijaż, nie szczypie w oczy.
Poświęcę jej osobną recenzję.









7. Lirene, STOP CELLULIT, intensywny żel-krem antycellulitowy

Przeznaczony jest do używania na dzień, ja jednak używałam go na noc. Konsystencja żelowa, dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania, także na dzień też by się sprawdził. Po użyciu skóra jest wygładzona,lekko ujędrniona. Nie zauważyłam jakichś super rezultatów pomimo, iż codziennie ćwiczyłam. Ale i tak chętnie wracam do produktów z tej pomarańczowej serii, głównie ze względu na cytrusowy zapach.

Podobnie się sprawdzało serum z tej serii --> KLIK









8. The Body Shop, szampon bananowy

Świetny szampon, bardzo dobrze się pieni, nie przetłuszcza włosów. Dodatkowo cudnie pachnie!

Recenzja --> TUTAJ










9. The Body Shop, odżywka bananowa


Podobnie jak szampon pięknie pachnie i równie dobrze się sprawdza. Włosy po użyciu są nawilżone, gładziutkie i mięciutkie.
Zdecydowanie warto kupić ten duet podczas promocji 2 za 1.

Recenzja --> TUTAJ







10. Avon, Super Shock, tusz do rzęs

Kupiłam go już dosyć dawno z jakiejś limitowanej serii, dlatego też ma inne opakowanie. Trzymałam go w szafce, nie rozpakowywałam z folii. Kiedy w końcu po niego sięgnęłam zdziwiła mnie konsystencja, dość gęsta, ale tusz bardzo dobrze malował, fajnie wydłużał rzęsy, trochę pogrubiał. Niestety po jakichś 3 tygodniach już tak zsechł, że nie dało się go używać, pojawiały się grudki i trochę się osypywał. Próbowałam go ratować Duraline z Inglota, ale pomogło mu to tylko na kilka użyć i znowu był suchy. Nie wiem, czy to wina tego, że tak długo leżał w szafce? Ale przecież nie otwierany, więc to nie powinno mieć wpływu. Pewnie jeszcze kiedyś skuszę się na ten tusz i zacznę od razu używać, ciekawe, czy okaże się lepszy.





11. Isana, zmywacz do paznokci

Najlepszy zmywacz do paznokci, bardzo dobrze zmywa, radzi sobie zarówno z jasnymi kolorami, z ciemnymi, z drobinkami, z brokatami. Zawsze do niego wracam.









I to tyle. Mieliście któryś z tych produktów?

niedziela, 2 lutego 2014

Konkurs lakierowy

Z okazji mojej lakierowej przeprowadzki do Helmera (zainteresowanych zapraszam na FB, gdzie się tym chwaliłam), postanowiłam zrobić dla Was konkurs.


Zasady są proste: Wystarczy obserwować mojego bloga i w komentarzu odpowiedzieć na pytanie ile lakierów posiadam w swojej kolekcji (stan na 01.02., nie licząc baz, odżywek ani bezbarwnych topów). Miło mi będzie, jeśli polubisz mój fanpejdż na Facebooku i udostępnisz informację o tym konkursie.

Do wygrania zestaw lakierów Macbeth Collection, zakupionych przeze mnie w TK Maxx.

Konkurs trwa od dziś. tj. 02.02. do 16.02.2014 r.
Wygrywa osoba, która poda prawidłową liczbę lakierów. Jeśli nikt nie odgadnie dobrej liczby, wygrywa ten, kto celował najbliżej poprawnej.
Wyniki ogłoszę w ciągu 2 dni od daty zakończenia konkursu.

Wzór zgłoszenia:
Obserwuję jako:
Odpowiedź:

Regulamin konkursu:
1. Organizatorką konkursu i sponsorem nagrody jest KasiaPL, autorka bloga kasiatheweak.blogspot.com.
2. Konkurs trwa od 02.02. do 16.02.2014 r. do godz. 23:59.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest obserwowanie bloga kasiatheweak.blogspot.com przez GFC oraz udzielenie odpowiedzi na pytanie "Ile lakierów KasiaPL posiada w swojej kolekcji?" (stan na 01.02., nie licząc baz, odżywek ani bezbarwnych topów).
4. Zwycięzcą zostaje osoba, która poda prawidłową odpowiedź. W przypadku braku dobrej odpowiedzi, wygrywa ta osoba, która podała liczbę najbliższą poprawnej.
5. W konkursie mogą brać udział osoby pełnoletnie. W przypadku niepełnoletniości wymagana jest zgoda rodziców.
6. Nagroda może być wysłana tylko na terenie Polski.
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 2 dni od daty zakończenia konkursu.
8. Zwycięzca ma 3 dni od publikacji wyników konkursu na podanie adresu do wysyłki nagrody na adres email: kasiatheweak@gmail.com.
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).


Powodzenia!

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...