poniedziałek, 31 sierpnia 2015

FussWohl, krem intensywny do pielęgnacji stóp o bardzo suchej skórze

Dziś opiszę Wam krem do stóp z Rossmanna, marki Fusswohl. Przeznaczony jest on do pielęgnacji stóp o bardzo suchej skórze, zawiera 10% mocznika, glicerynę i wosk pszczeli.


Krem znajduje się w dość miękkiej tubce stojącej na "głowie". Łatwo wycisnąć produkt do samego końca. Otwarcie na zatrzask.

Konsystencja kremu jest lekka i krem szybko się wchłania. Niewielka ilość wystarczy do posmarowania stóp, przez co jest wydajny. Zapach raczej neutralny, nie wyczuwałam w nim żadnej szczególnej nuty.


Krem nakładałam na stopy codziennie na noc. Tak jak wspomniałam szybko się wchłaniał, przez co nie było później żadnego dyskomfortu, że stopy się ślizgają. Bardzo dobrze nawilża i odżywia. Rano budziłam się z miękkimi i gładkimi stopami. Jeszcze lepiej było w przypadku nakładania tego kremu tuż po peelingu stóp, wtedy efekt był naprawdę bardzo dobry i długotrwały, właściwie to mogłabym kolejnego wieczora nie smarować stóp, bo cały czas czułam, że są odpowiednio nawilżone. Ale ogólnie moje stopy dużo nie wymagają, nie mam bardzo suchej skóry więc nie wiem, jak krem by się sprawdził w jej przypadku.

Skład dla zainteresowanych:


Podsumowując, to bardzo dobry i tani krem, dostępny w każdym Rossmannie. Mogę powiedzieć, że dorównuje moim ulubieńcom, czyli kremowi z mocznikiem z Balea oraz z kwasami AHA z Avonu. Warto wypróbować!

wtorek, 25 sierpnia 2015

Neonowe stemple z płytek Bundle Monster BM-503 i BM-508 & lakiery do stempli Colour Alike

Dziś pokażę Wam letnie, wakacyjne paznokcie z wykorzystaniem lakierów do stempli od Colour Alike i B. Loves Plates oraz płytek Bundle Monster.


Jako bazowy lakier posłużyła mi biel Golden Rose With Protein 204.
Wykorzystane płytki to BM-503 - rozgwiazdy oraz BM-508 - napisy, natomiast lakiery to Colour Alike (powstałe we współpracy z B.), specjalne do stemplowania: niebieski B. a Blue Ocean, zielony B. a Fresh Mojito, żółty B. a Sunshine i fiolet B. a Berry Smoothie, oraz czerwony lakier Avon Gel finish Fabulous.




Na początek na lewej ręce stemplowałam żółtym napisy i nie pomyślałam, że na bieli nie będzie ich za dobrze widać (a jest tam napisane m.in. be sunkissed, travel, bon voyage, sea, summer time, a nawet yolo :D), dlatego też na prawej ręce już zrobiłam je fioletowe i tam można je rozczytać. :) Na pozostałych paznokciach zagościły rozgwiazdy. Chciałam też odbić wzór okularów z płytki BM-508, ale chyba jest gorzej wyżłobiony, bo nie chciał mi się w całości przenieść na stempel.






O dziwo avonowym lakierem stemplowało mi się jakoś lepiej: łatwiej się zdrapywał z płytki, bo te z CA czasem zostawiały mi smugi; bez problemów wzór przenosił się na stempel. Jak widzicie wcale nie trzeba kupować specjalnych lakierów do stempli, a lepiej przetestować te co macie w zbiorach, na pewno jakieś się nadadzą. :) Co nie znaczy, że nie polecam tych z Colour Alike, bo są bardzo dobre (z resztą sami zobaczcie TUTAJ na swatchach u B.)! Tylko ja pewnie muszę się nauczyć je odpowiednio zdrapywać z płytki. :P




Jak Wam się podobają moje wakacyjne paznokcie? Mnie bardzo dobrze się je nosiło, ale co się dziwić, w końcu uwielbiam kolorowe stemple! No i dobrze się komponowały z lekką opalenizną. ^^


piątek, 21 sierpnia 2015

Pronails, 357 Dare to Dream

Dziś pokażę Wam lakier do paznokci marki Pronails. Kojarzycie tę markę? Od jakiegoś czasu przewija się na blogach. Jeśli jeśli nie jesteście z nią zaznajomieni, to koniecznie zajrzyjcie do mojego postu, gdzie ją opisywałam --> TUTAJ.



Lakier 357 Dare to Dream to taki cukierkowy baby pink. Ja nie do końca dobrze się czuje w takich kolorach na paznokciach, ale o dziwo jak teraz patrzę na moje zdjęcia to mi się podoba. ;)


Z tego co pamiętam to 2 warstwy potrzebne były do pełnego krycia, wygodnie się malowało (malowałam nim już dawno, ale gdyby był problemowy to bym sobie na pewno zapisała :P).
Pędzelek średniej grubości, równo ścięty.









Co sądzicie o tym cukiereczku?
Jeśli Wam się spodobał, to możecie go kupić TUTAJ w hurtowni Medical Beauty Group.

wtorek, 18 sierpnia 2015

Receptury Babuszki Agafii, środek do demakijażu 3w1 - mleczko, tonik, płyn

Dziś opiszę Wam rosyjski produkt do demakijażu 3w1, czyli mleczko + tonik + płyn. Ja swój egzemplarz przywiozłam sobie z Gruzji.


Środek znajduje się w miękkiej, odkręcanej tubie stojącej "na głowie". Łatwo wycisnąć produkt i zużyć go do samego końca bez rozcinania.

Konsystencja produktu jest jak typowego mleczka, gęstawa, o białym zabarwieniu.


Ja też ten środek traktowałam właśnie jak mleczko do demakijażu i tu sprawdzało się bardzo dobrze. Duży plus za to, że nie szczypało w oczy, nawet jak nałożyło mi się go za dużo, nie powodowało uczucia "zamglenia". Czy produkt nawilża i tonizuje to trudno mi powiedzieć, bo potem jeszcze myłam twarz żelem.

Na zdjęciach możecie zobaczyć jak dobrze sobie radzi z demakijażem, na dłoni od lewej kredka Golden Rose, kredka Avon Glimmerstick, kredka Kiko, kredka Avon SuperShock, eyeliner Bell i tusz do rzęs.


Kolejne zdjęcie po jednokrotnym przetarciu, jak widzicie większość zeszła, zostały tylko avonowe "twarde sztuki", ale one zawsze dobrze się trzymają:


Następnie po drugim przetarciu już ładnie wszystko zmyte:



Skład INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Vegetable Oil, Dimethicone, Glycerin, Saponaria Officinalis Root Extract (mydlnica lekarska), Trifolium Pratense Extract (koniczyna), Iris Oil(olej z irysa),  Panthenol, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Ag.
 

Podsumowując, jeśli nie traktować tego jako produkt 3w1, a zwykłe mleczko do demakijażu, to w tej kwestii sprawdza się świetnie! Wszystko zmywa, nie szczypie w oczy. Jeśli lubicie mleczka to warto wypróbować, do kupienia w sklepach internetowych za ok. 13 zł (za 150 ml).

czwartek, 13 sierpnia 2015

Lovely, Summer sand nr 6

Dziś pokażę Wam kolejny lakier z letniej kolekcji Lovely Summer sand. Poprzednio pokazywałam turkus nr 5 - KLIK. A teraz czas na numer 6.



Buteleczka jest typowa dla lakierów Lovely, okrągła.
Pędzelek dość szeroki, równo ścięty.


Konsystencja lakieru jest w sam raz, może ciut w stronę tej gęstszej, dobrze się nim maluje.
2 warstwy dobrze kryją, chociaż jeszcze pod światło widziałam prześwitujące końcówki, ale nie przeszkadzało mi to.


Wysychanie nie jest błyskawiczne jak to mają w zwyczaju niektóre piaski. Potrzeba mu ok. 15 - 20 minut do utwardzenia. Może dlatego, że też ta struktura nie jest bardzo wyraźna. W dotyku tylko leciutko chropowata, nawet mniej niż turkus nr 5. I tutaj też lakier mi się kojarzy z odgniotami z pościeli, albo tak jak by zbąbelkował na paznokciu.
Wykończenie lakieru jest lekko błyszczące.


Natomiast kolor nr 6 jest bardzo ładny, jasna zieleń, trochę taka "shrekowa". Zawiera w sobie ciemnozielone drobinki, które chyba mają dawać ten piaskowy efekt, jednak są dość słabo widoczne.

A co do trwałości, to 5 dnia noszenia pojawiły mi się małe odpryski na dwóch paznokciach.







Na koniec jeszcze zdjęcie z Instagrama, z chillingu na działce:
https://instagram.com/p/3mAJnvl1iU/?taken-by=kasiatheweak

Podsumowując, mimo słabej piaskowej struktury, lakier mi się podoba, w dużej mierze to zasługa koloru.
A Wy co o nim sądzicie?

piątek, 7 sierpnia 2015

Orly, Sparkling Garbage

Dziś opiszę Wam lakier Orly, który kupiłam na targach Beauty Forum raptem za 10 zł. Pochodzi on z letniej kolekcji Mash Up na 2013 rok. Miałam go na paznokciach wczesną wiosną i wtedy robiłam zdjęcia, dlatego możecie zobaczyć mnie w płaszczu ha :D



Pędzelek klasyczny, cienki, równo ścięty.
Konsystencja w sam raz, nie za rzadka ani nie za gęsta.


Jeśli chodzi o krycie to nie jest najlepsze, ponieważ baza jest prawie przezroczysta, tylko może lekko "przybrudzona" na zielono, ale naładowana mnóstwem holograficznego glitteru. Ja nakładałam go bardziej metodą "ciapania" niż zwykłych pociągnięć pędzelka i widzicie u mnie 3 warstwy. Dały dość dobre krycie, ale i tak pod światło było widać prześwitujące końcówki. Jednak nie przeszkadzało mi to. Lakier może służyć również jako top coat.


Na początek widzicie zdjęcia w zwykłym świetle dziennym. Najlepsze w tym lakierze jest to, że nie potrzeba mu mocnego słońca czy sztucznego światła, holograficzne drobinki się mienią nawet w pomieszczeniu!




Teraz czas na zdjęcia w słońcu, tutaj widać dokładnie jak glitter połyskuje na różne kolory (na żywo nawet bardziej!):




Na koniec filmik, na którym widać istny holo szał!

video

A Wy co sądzicie o "migoczących śmieciach"? :D Mnie bardzo się podoba taki mocny efekt holo!

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...